cześć dziewczyny, ale pogoda brrr znów zimno i snieg prószy a tak wiosennie już było ;/
nocka nasza taka sobie bo od 2 do 2:30 Jula w bujaczku, a z bujaka prosto do mojego łózka. Wolałam z nią spać, bo Marek wraca z pracy o 6:20 i nie chciałam żeby Julkę obudził. A tak zamknęłyśmy sobie drzwi i tylko ja się zbudziłam na przyjście Marka. Jula po przebudzeniu przyłożyłal mi z główki

chciała się przytulić i z impetem się wbiła w moją głowę

Kupki już robi ładne, nie wymiotuje, ale ten kaszel wciąż ją męczy z rana i wieczorkiem. W dzień jest super.
Kupiłam Julce lalkę agatke u lekarza czy jakoś tak (taka z policzkami ktore robią się czerwone jak kaszle) no i mi się lalka średnio spodobała po wyjęciu z kartonu. Za to Julii baaardzo i to najważniejsze. Od rana biegała z lalką i ją karmiła, mierzyła temp, dawała syrop i robiła zastrzyki
Ewcia, my używamy tranu, niestety stoi w lodówce i rzadko sobie o nim przypominam aż wstyd :-( Być może dlatego nie zauważyłam zeby młoda nie chorowała mniej czy wiecej. Ogólnie w swoim życiu miała 1 porządne zapalenie krtani, raz słabiutkie zduszone po 2 dniach, 2 razy katar i raz rzekome zapalenie ucha bez bólu ucha

Tak więc mogę powiedzieć że dziecko mam zdrowe, no a ten wirus teraz to musiał ją dorwać skoro i mama i tata chorzy.
Aga, fajnie że się odzywasz , a jak miewa się mały model?
adudz, podziel się rogalikiem pliiisssssssss

jak czytałam o tych rogaliczkach to mi język do d... uciekał
Patra, przykro mi z powodu śmierci ojca Twojego znajomego i z powodu syt rodzinnej.
A dziś rano oglądałam wiadomości lokalne i mówili o młodej kobiecie z Człóchowa która była w 28 tyg ciąży i zachorowała na świńską grypę. Przywieźli ją do naszego szpitala, ale nie pomogli i zawieźli do Koszalina. Tam kobieta zmarła, dziecka też nie udało się uratować. Straszna tragedia, a jeszcze na forum pod artykułem dot tej tragedii, wypowiedział się ojciec dziecka że nie odpuści lekarzom. Ale zrobił masę błędów ort i ludzie go tak zjechali że aż przykro. Nie rozumiem co to za znaczenie zrobić błędy w obliczu takiej tragedii...