Witam Was i te "stare" i te "nowe" w poniedziałkowy poranek!!!
Całkiem sporo napisałyście w weekend. Było co poczytać.
Goteczka - ja przeprowadzałam się do nowego domu jak Jasiek miał 8 miesięcy. Więc wszystkie zakupy związane z nowym domem były robione razem z dwoma chłopakami. Ale za to jak było cudownie na pierwsze Boże Narodzenie w nowym domu....

Wielka, wreszcie prawdziwa choinka...
Ja jeszcze wróciłam do pracy we wrześniu jak mały miał pół roku, więc
Goteczka dacie radę.:-)
Evausa to chyba jeszcze dobry czas na latanie samolotem. Ja latałam w tym samym terminie ciąży co Ty teraz jesteś. Leciałam w lipcu do Maroka na dwa tygodnie.Starałam się mniej na słońcu przebywałać i skorzystałam z torebek w samolocie w drodze powrotnej;-). Unikałam wielbłądów, osiołków i nie popłynęłam na połów rekinów, ale ogólnie oki. Miłego wypoczynku Ci życzę.
No i oczywiście skonsultuj się z lekarzem, co on na to?
Co do przeczuć, to ja poprzednio czułam od początku, że to chłopcy, a teraz jakoś się waham. I tak coraz częściej mnie nachodzi, że może dziewuszka...

Ale najważniejsze, żeby zdrowe.