Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
witam sie po krótkiej przerwie i lece czytać bo jak widzę jest tego sporo:-):-) A jeśli chodzi o bóle brzucha to i u mnie czasem wystepują ale właśnie to normalne.
Iwon dobrze,że trafiliście akurat na takiego "ludzkiego". Ja od lat trafiam na samych nienormalnych, dlatego zrezygnowalam z udzialu w takich zabawach.
Grr...głodna jestem jak nie wiem co, a mojego skarba nie ma jeszcze:-(
A pyszna zapiekanka z ziemniakow w smietanie i sałatka z rukoli i mozarelli czekaja.
Chyba zaraz wszystko zjem sama
Ja tak się już kiedyś zastanawiałam bo wiem, że moja koleżanka z bloku miała problemy żeby dziecko ochrzcić w naszym kościele bo z mężem była tylko po cywilnym!!
Ale teraz to możne jak księża są inny to i cała reszta tez nie będzie taka tragiczna.
Na szczęście w najgorszym wypadku mam takiego "mojego" kochanego księdza jeszcze z czasów szkoły średniej.... A że jest w jednej z bielskich parafii...:-)
Iwon to dobrze ze trafilas na takiego ksiedza. ja niestety nie mam takiego szczescia. zreszta moj m stara sie o uniewaznienie poprzedniego zwiazku i przez to strasznie zalezli nam za skóre. doszlo do tego ze z poprzedniego mieszkania, i poprzedniej parafii wzywali sasiadów zeby opowiadali co nas wiedza. dla mnie to byl koszmar.
Troche poczytałam przyznam sie że nie wszystko bo trudno to nadrobic. Asia wszystko będzie dobrze z twoją babcia zobaczysz. Mama Helenki ja się czuje dzisiaj identycznie jak ty ból głowy ,pleców no i to niewyspanie.
Dosia to u Ciebie to już bardzo ciężki przypadek był! Współczuję bo to wstrętne takie zachowanie jest!!! I jakoś do instytucji kościoła nie podobne
Ale teraz to wszystkiego się można spodziewać bo w końcu wpieprz.... się tam gdzie nie powinni.
dzieki Bogu wyprowadzilismy sie z tamtad bo glupio by mi bylo mijac sie z ludzmi na klatce. pewnie nas tam juz obgadaly baby. wiec tu tez sie boje ze historia moze sie powtorzyc. ale mamy nadzieje ze wszystko dobrze sie skonczy i kiedys pojdziemy razem do oltarza.
Asiu
wiem ze to trudne chwile dla ciebie ale w pewnym sensie nieuniknione, mam nadzieję że babci jeszcze sie poprawi i będzie mogła być z wami i cieszyć się oczekiwaniem na dziecko a potem nim samym
ja ból głowy odczuwam prawie codziennie raz mniej raz więcej ale prawie zawsze
u nas ostatnio zbierane były podpisy w kościele na temat tej ustawy o in vitro i ksiądz sie wściekał że tacy katolicy jesteśmy a podpisało się zaledwie kilka osób, ja się nie podpisałam bo sama nie wiem czy gdyby to była jedyna szansa na dziecko i byłoby mnie stać to nie skorzystałabym... może to niemoralne według kościoła ale rozumiem pary które sie decydują
Anika
moja mama dziś postawiła winko z okazji urodzin a dzieciom picolo truskawkowe jak można się domyśleć ja byłam w grupie dzieci;-)