Witam sobotnie. Dziś od rana miałam przypływ energii. Mężuś pojechał do pracy a ja do sprzątania, gotowania i jeszcze mi się zachciało kwiatki przesadzać. No i chyba przesadziłam, bo teraz mnie mięśnie bolą

.
Magduska dzięki, ja też mam nadzieję, że gorzej nie będzie.
Lorien u mnie mama choruje na cukrzycę, więc też mam 75 g. glukozy.
Kinga to miłą masz koleżaneczkę, nie ma co. Nie cierpię takich ludzi

.
Co do męża przy porodzie to zgadzam się z dziewczynami. Nic na siłę. Mój bardzo chciał i spisał się super, ale jakby miał mi stać blady, albo zemdleć to lepiej by siedział na zewnątrz;-).
Muminak gratuluję pierwszych ruchów maluszka:-).
Goteczka zdrowia życzę. Cieszę się, że synek duży i zdrowy.
Dziękuję za wszystkie walentynkowe życzenia i Wam różnież życzę dużo miłości.