• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

Beatko przepraszam, że tak pytam, jak nie chcesz to nie odpowiadaj... twój mąż jest niepełnosprawny? Skoro nie chcą wydać zaświadczenia to pewnie w niewielkim stopniu, ale ciekawość mnie zżera :zawstydzona/y: co to za niesprawność?

A może podać jakieś zapiekanki pod kołderką z ciasta francuskiego... co wy na to? tylko musiałabym zorganizować 13 naczynek w których mogłabym podać każdemu osobną porcję... no i naczynka byłyby bardzo gorące po takim zapieczeniu... Ciągle dumam i nei mogę wydumać. A co do formy prosiaka to okazało się, że koleżanka teściowej miała ją pożyczoną :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewcia, spoko, nie wstydzę się że mam męża z jakąś ułomnością:-D Marek jest po wylewie (miał 12 lat) i od tamtej pory ma lekki niedowład stopy, ale ogolnie wygląda jak zdrowy. No i ta baba na komisji (wogole jak to możliwe ze o sprawach neurologicznych orzeka jakaś cipa co jest lekarzem rodzinnym a nie neurolog :szok:) spytała się czy M pracuje, jak się czuje, dlaczego przez 3 lata nie chodził do lekarza i nie chodzi na rehabilitacje. Odpowiedział zgodnie z prawdą , że ma zawroty głowy, bóle głowy ale niedowład nie postępuje bo pracuje. Więc ta mu dowaliła to pan zdrowy jest. No i dziś poszedł po orzeczenie a tam stopień lekki a przez 12 lat miał umiarkowany. Cudotwórczyni od 7 boleści mi męza uzdrowiła. Nie znoszę takich su... Sorki za wyrażenie, ale przez nią tracimy stypendium z 2 źródeł, Marek nie będzie jeździł na zniżce koleją i mksem, moga go zwolnić z pracy, no i nie weźmiemy mieszkania.

a na pocieszenie zajadam własnie milkę z bakaliami i podniecam słuchając Kamila Bednarka z Mam talent. Normalnie uwielbiam jego głos :-D
 
Cześć i czołem!

I co by Wam tu napisać?
Pogoda u nas super wczoraj i dziś więc my na spacerku przez dzień cały:tak:

Mój brzusio coraz większy i ogólnie czuję się dobrze, ale jedna rzecz mnie martwi- często w ciągu dnia brzuch mi strasznie twardnieje aż ciężko mi chodzić. Czasem dzieje się tak też podobnie gdy leżę i dzidzius wypina pupę:-D Mam takie wrażenie jakby mi coś rozpychało brzuch od środka , ale tak strasznie mocno aż boli. Czy to normalne?:baffled:
A od poczatku ciązy przytyłam już 6kilo. Ale nic dziwnego jak ciągle się obżeram:sorry2:

Zosia ładnie woła kupę prawie za każdym razem i czasem przynosi nocnik gdy chce siku. Postanowiłam kuc żelazo póki gorące i wymysliłam nagrodę za każde zrobione siku do nocnika- żelki:tak: Zosia je uwielbia, więc może poskukuje i siku nan nocnik zacznie sie zdarzać częściej.

Zaczęła tez moja córcia uzywac zaimka "ja". Na wiele pytań zaczynających się od "kto..." odpowiada "ja":-D Śmiesznie to brzmi:-D

Mnie przyszły juz prawie wszystkie materiały kartkowe, czekam jeszcze tylko na zestaw stepmelków, ktore jednak zdecydowałam się zamówić. A wszystko przez to, ze za te pajace babka zwróciła mi pieniądze jak ja oprztykałam mailowo. Napisała mi, ze "widocznie mamy inne pojęcie bieli":eek::eek::eek: No widocznie tak:-D I za te pieniązki, zamiast dziecku kupić porządne pajace, mamusia zamówiła se stempelki:sorry2:, a w za małych pajacach żelazkiem na gorąco powyciągała nogawki:-D Żartuje oczywiście- zakup pajaców moze jeszcze poczekać:tak:

Kupiłam za to na allegro uzywane rajstopki- sztuk 15 za 30zł i powiem Wam, ze sa super:tak: Tzn troche były spęclone jak to rajstopki, ale juz nie są, gdyz ogoliłam je golarka do swetrów:-D Wygladaja jak nówki:tak:

Mąż mój skończył pracę- wreszcie!!! Właśnie mu ją zczytałam, poprawiłam przecinki itd.

No i teraz gotuję krupniczek na indyku i kotleciki mielone z zapiekanymi ziemniaczkami i surówką na drugie będą:tak:.

A dziecko spi...
 
Dmuchawcu fajnie, że piszesz. Jeśli chodzi o nagradzanie dziecka za siku to czytałam albo słyszałam gdzieś, że racja, powinno się to robić, ale żeby np. nie dawać kilkanaście razy dziennie smakołyków, można zrobić na jakiejś tablicy/lodówce obrazek z brakującymi elementami. Brakujące elementy przyklejać za siku/kupa. Gdy obrazek jest gotowy wtedy nagroda rzeczowa :-)
 
Ewa- takie cos to jeszcze nie dla Zosi. Nie jest aż tak rozwinięta:no::-D:-D
W tym wieku nagroda musi byc natychmiast po zrobieniu siku, podobnie kara- natychmiast po przeskrobaniu. Inaczej dziecko nie widzi związku między jednym a drugim.
A żelek jeden- misiek- myśle, ze nawet kilkanaście razy na dobę nie zaszkodzi. Przynajmniej na początek. Jak załapie- nagrody mogą być różne- niekoniecznie słodkie. Zobaczę jak w ogóle na to zareaguje:tak:.

fajnie, ze i Ty piszesz;-)
 
Domyślam się, że nasze maluchy jeszcze na to za małe.
Mój Adik to nie woła ani siku ani kupa. Tzn. jak jest kupa, ja ją wyczuję i spytam co narobił a on pokazując paluszkiem na brzuszek mówi "tuuu"... ale tak poza tym to lipa. Tomi w tym wieku zawsze robił kupę rano. Więc nie było problem z wysadzeniem go w porę na nocnik. Adam niestety nie robi kupy tak rano jak Tomi i złapanie czegokolwiek do nocnika graniczy z cudem. Dziś rano obudził się z całkiem sucha pieluchą, więc jak go wysadziłam to zrobił siku do nocnika. Oczywiście były brawa i nagrody :-)
 
Melduję się i ja. U nas bez zmian, chociaż ostatnio zastanawiałam się nad powrotem do pracy. Dostałam ostatnio propozycję pracy na innym stanowisku, ale nie zdecydowałam się :( Po pierwsze nie miałabym co zrobić z Młodym, na niańkę przy kredycie mieszkaniowym nie będzie mnie stać, a poza tym nie czułam się na siłach, by podołać nowym obowiązkom. Musiałabym szkolić innych a wcale tego nie czuję, poza tym te dwa lata jakie siedzę już w domu spowodowały, że trochę "zdziczałam" w temacie zawodowym. Też tak macie? Ja staram się śledzić na bieżąco zmiany itd a mimo to czuję się strasznie zagubiona.
Młody bez zmian, wyszły mu już wszystkie zęby do 4 włącznie, więc trochę lepiej sypia. Nadal przychodzi do nas do łóżka w nocy... nie wiem jak go od tego odzwyczaić.
Dziewczyny jak Wy to robicie, że Wasze dzieci siadają na nocnik. Mój Kuba zakłada sobie nocnik na głowę i wygląda jak rasowy cowboy :) Jak próbuję go sadzać to jest szał, i nic nie pomaga, ani książeczka, ani reklama. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni:)
 
DOBRY WIECZÓR!!
my od wczoraj popołudnia w domku.
Dzis moja kariera na stolani się skończyła:-(:-(:-(:-(,smutno bo kaska by była za wiele TOMKOWI nie pomogłam w zarabianiu budżetu rodzinnego.:-(:-(:-(Ale jak cos bedzie maja dac znać ,szkoda.:-(

ASIU co do nocnika to u nas tez jest szał jak u Ciebie,ryk ,paraliż i co ino.
Nieraz widac jak robi kupe ,ale co z tego ja nie da sie posadzić robic sie sztywny jak kołek i drze sie do ksieżyca,wiec dałam spokuj.
Przejsc przejdzie Karolek miał tak sama,czyżby genetyczny owstret do nocnika:sorry2:.
Może szybciej bedzie robił na kibelek ,bo widzi jak KALO robi.
 
Oj temat nocników to dłuuuga historia, każde dziecko inaczej. U nas Tosi nie robi różnicy czy pielucha z kupą czy bez tylko jak jest już mocno zasikana to pokazuje na pieluchę i każe zdjąć. Stwierdziłam że narazie daruję sobie nocnik skoro nie jest jeszcze gotowa i zacznę znowu koło 18 miesiąca- wtedy dzieci zaczynają kontrolować zwieracze, więc może też będzie bardziej świadoma tego co robi.
 
reklama
No to i ja na chwile....
Co prawda mam młodego na kolanach tak więc wiem ze będzie ciężko coś napisać.............

Beatko - Twój chłop wygląda na super zdrowego faceta i dlatego taka diagnoza. Wiem, że o Wam nie pomaga.... ale komisje są wredne. Nie jeden przypadek został CUDOWNIE ozdrowiały. Dacie radę!! A Bednarkiem ja też się podniecam - ten głos jest cudownyyyyyyyyyyyy

Asia - olej nocnik i kup nakładkę na kibelek. U nas było dokładnie to samo. Nocnik do zabawy a nie do sikania i kupkania. Więcej stresu Dominikowego i mojego. Kupiłam nakładkę i ćwiczymy w łazience. Nie ważne że teraz więcej czasu spędzamy w łazience niż gdziekolwiek indziej..... ale siusiu już poszło....kupka po części..... heheh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry