reklama

Lipiec 2010

Witam z rana
Ale mnie mój rano wnerwił zadzwonił z pytaniem a raczej żądaniem ze mam pożyczyć 100 jego kuplowi wrr co ja jestem instytucja charytatywna jak pożyczałam potem nigdy tej kasy nie widziałąm spowrotem. To się an mnie obraził a niech go tam jutro mają wypłate to do jutra kolega jakoś przeżyje.
Dobra zmykam po bułeczki na śniadanko i potem mam zamiar połazić po sklepach bo piękna pogoda w Gdańsku wezmę psa i sobie spacerek zrobimy :biggrin2:
 
reklama
witam się z rana i od razu znikam. Muszę się na szybko ogarnąć, coś zjeść i spadam do dentysty.

wrrr jak ja tego nie lubię... nadrobię Was później, Wszystkim życzę miłego dnia :happy2::happy2:
 
Jedyneczka, dzięki dzięki, już mi troszkę lepiej, dzidzia kopie, meliska wpływa do żołądka, tylko przyznam wam sie, jak tak ze złością dzwignęłam córę żeby zdjąć jej piżamę i... tak strasznie mnie teraz rwie brzuch, normalnie do wc zgięta wpół poszłam :-( ALe głupia jestem :-(

Louise, bo to z ta ochota i możnością to zawsze mówię jak w bajce "żuraw i czapla" :tak: My możemy to teraz jakoś nie chcemy :cool2: A lekarz to chyba jakis zazdrosny o CIebie, mi po podniesieniu- pozwolił, byle suptelnie i delikatnie ;-) Może strach tak faceta ze smyczy puścić po takiej przerwie ;-) Ja tez muszę jakoś się zebrac i na zakupy jechać bo w lodówce przeciąg aż wieje....
 
louise to się kisisz w domu ostatnio jak ja:-(ale dobrze że mamy oczekiwanie co wyspaceruje się i za nas he he:-ptwojemu "buraczkowi" pewnie już przeszło i wieczorem będzie dla Ciebie milutki;-)musi przemysleć co gin powiedział, ich tok myślowy nie jest niestety tak szybki i płynny jak nasz, kobiecy:-)fajnie z tym narożnikiem macie, my mamy tapczan z ikea który ma 2 lata dopiero i jak śpimy zjeżdżamy oboje do środka no i wojna który się tak pcha:baffled:ja zawsze mówię że się przytulam a M twierdzi że ja się "ryje":-D

aszka jak masz nauczkę z tym kolegą to pewnie że nie pożyczaj, z głodu nie zejdzie do jutra:tak:
 
emih no wlasnie nie wiem co z tym ginem-wygladal na normalnego na 1 rzut oka...na 2 tez, ale kto to wie;-):-):-):-)
nie chodz teraz nigdzie. poloz sie najlepiej na troche typu godzinka, dwie. zeby brzuszek odpoczal...niedobrze ze boli, ale go chwilowo juz nie nadwyrezaj :no:
 
Witam
Mnie też od wczoraj glowa boli -no masakra jakas !!I tez zaraz się denerwuje i puls mam chyba 120 :((
Oj Emih nie zazdroszczę przepraw z córką-no ,ale co zrobić trzeba to jakoś przeżyć.
Supcio bidulko Ty-Chora , a w pracy musisz być.
Ja nie mam humoru przez ten ból głowy i wszytsko mnie denerwuje.Buuuuuuuuuuuu
 
louise to się kisisz w domu ostatnio jak ja:-(ale dobrze że mamy oczekiwanie co wyspaceruje się i za nas he he:-ptwojemu "buraczkowi" pewnie już przeszło i wieczorem będzie dla Ciebie milutki;-)musi przemysleć co gin powiedział, ich tok myślowy nie jest niestety tak szybki i płynny jak nasz, kobiecy:-)fajnie z tym narożnikiem macie, my mamy tapczan z ikea który ma 2 lata dopiero i jak śpimy zjeżdżamy oboje do środka no i wojna który się tak pcha:baffled:ja zawsze mówię że się przytulam a M twierdzi że ja się "ryje":-D

aszka jak masz nauczkę z tym kolegą to pewnie że nie pożyczaj, z głodu nie zejdzie do jutra:tak:
jedyneczko ja mysle ze nasz naroznik tez dluzej nie pociagnie :-D:-D te rzeczy z abry sa niestety srednio dobrej jakosci :dry: hihihi-miesiek tez mowi zawsze ze sie "ryje" :-D:-D:-D
wlasnie zamierzam sie podniesc i ruszyc zad na jakis spacer. narazie siedze ale juz liste zakupow zrobilam wiec pierwszy krok wykonany ;-). nie wiem czy juz sie powinnam martwic ale misiek dzis jak zobaczyl moj "matecznik" (uda, zad, brzuch) to stwierdzil ze musimy czesciej na basen chodzic. dopiero jak wyszedl to przesledzilam jego spojrzenie i to co powiedzial i sie zalamalam....
madzik na bol glowy to Tobie tez spacerek dobrze zrobi. jak sie troszke dotlenisz to powinno ci przejsc :tak:
 
witam :-)
Po małej przerwie nadrobiłam zaległości w czytaniu, ale niestety nie pamietam co miałam napisać:-) normalnie co skończyłam czytać musiałam wyjść a po powrocie znów 20 stron czytania normalnie tempo niesamowite :szok:

Napewno miałam napisać że gratuluję udanych wizyt i synusiów i córusiów, ja ide w poniedziałek może też już czegos się dowiem.:-)

jedyneczka dziękuję za info na temat tej szkoły rodzenia, na razie jeszcze się zastanawiam czy się zapisać.

a tak w ogóle to ccoś musi w powietrzu wisieć niedobrego bo głowa też strasznie mnie boli i jakaś nerwowa ostatnio jestem :baffled:
 
No duzo na ból głowy ostatnio...............
Louise masz rację-pójdę na spacer :)Może to mi dobrze zrobi:-)
 
reklama
Witam sie z ranca:happy2:
Ale uciekam jeszcze polozyc sie kolo mojego synka ktory sobie smacznie jeszcze spi :happy2:Pogoda deszczowa wiec odpuscilam mu dzisiaj przedszkole -szkoda mi bylo go budzic niech sobie pospi :tak::happy2:
Potem sie zamelduje :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry