M
mammi
Gość
Vanilka mmmm.....Goferki
Ostatnio jadłam pare dni temu w mojej ulubionej budce z lodami i goframi.Pychotka.....Ale samochód niesprawny więc o gofrach mogę zapomnieć:-( A swoja drogą to gofry chybą zostana okrzyknięte potrawą lipcówek;-)
oczekiwanie Chodzimy z Maksem (mój pies) na spacerki,ale przy takiej pogodzie to nie dłużej niż 40 minu dziennie.To i tak dla niego czasem za dużo bo ciągnie do domu przy mrozie.Jeżeli chodzi o bieganie to nie ma szans,bo Maksiu uwielbia ludzi i suczki,natomiast na każdego pieska reaguje straszną agresją.Gryzł by się z każdym.Nawet na te największe rasy się rzuca
Kamikadze jeden;-)
Ostatnio jadłam pare dni temu w mojej ulubionej budce z lodami i goframi.Pychotka.....Ale samochód niesprawny więc o gofrach mogę zapomnieć:-( A swoja drogą to gofry chybą zostana okrzyknięte potrawą lipcówek;-)oczekiwanie Chodzimy z Maksem (mój pies) na spacerki,ale przy takiej pogodzie to nie dłużej niż 40 minu dziennie.To i tak dla niego czasem za dużo bo ciągnie do domu przy mrozie.Jeżeli chodzi o bieganie to nie ma szans,bo Maksiu uwielbia ludzi i suczki,natomiast na każdego pieska reaguje straszną agresją.Gryzł by się z każdym.Nawet na te największe rasy się rzuca
Kamikadze jeden;-)
do tego mam dziś dentyste popołudniu...i rana ciągle boli...normalnie masakra



Faktycznie wyposażę pieska w witaminki i ten trymer i zobaczymy co będzie dalej.
Zamarzł chyba po prostu,szkoda,że wcześniej go niezauważyłam bo może dałoby się uratować.Nigdy nie reagowałam jakos specjalnie na takie sprawy,ale teraz to kolana się pode mną ugięły i słabo mi się zrobiło
Dziś mi się śnił poród. Urodziłam w domu nie wiem czemu. Nie było tak źle. Oczywiście znów była to dziewczynka :-) przystawiłam ją do piersi... niesamowite uczucie... 
