reklama

Lipiec 2010

Cześć Dziewczyny!!

nie wiem czy będę jedyną czy nie... Ale ja tak bardzo nie chce tych świąt :-( niech miną jak najprędzej... Jest mi źle, smutno, jestem rozgoryczona, zla... I mam dołek:-( to takie przykre kiedy najbliżsi tak się oddalają, kiedy potrzebuje się wsparcia i rozmowy a się tego nie ma :-( nawet z mężem się teraz zcięłam troszkę...
Wczoraj byłam u Gina i z dzidzią i ze mną jest ok. Podobno powinnam przytyc ze 14 kg. Narazie są tylko dwa na plusie:-) Ale to jeszcze ponad 3 miesiące przed nami.
Po świętach lecę na glukozę 75g. Trzymajcie kciuki:-)

I za to bym przetrwała bez smutku i łez te święta...
 
reklama
Cześć Dziewczyny!!

nie wiem czy będę jedyną czy nie... Ale ja tak bardzo nie chce tych świąt :-( niech miną jak najprędzej... Jest mi źle, smutno, jestem rozgoryczona, zla... I mam dołek:-( to takie przykre kiedy najbliżsi tak się oddalają, kiedy potrzebuje się wsparcia i rozmowy a się tego nie ma :-( nawet z mężem się teraz zcięłam troszkę...
Wczoraj byłam u Gina i z dzidzią i ze mną jest ok. Podobno powinnam przytyc ze 14 kg. Narazie są tylko dwa na plusie:-) Ale to jeszcze ponad 3 miesiące przed nami.
Po świętach lecę na glukozę 75g. Trzymajcie kciuki:-)

I za to bym przetrwała bez smutku i łez te święta...

musisz jakoś wytrzymać!Może znajdziesz jakąś miłą stronę tych świąt, np. skoro tak mało przytyłaś, to możesz sobie pozwolić na więcej teraz:) Na pewno z M się dogadacie, a na bliskich nie zawsze można liczyć-wiem coś o tym . Ściskam Cię bardzo mocno i życzę duużo sloneczka w sercu.
 
w końcu wszystko zrobione-teraz już tylko będę leżeć i JEŚĆ DUŻO:-D

Butterfly czasami tak życie się układa, ja również niestety coś o tym wiem, ale po pewnym czasie można sobie pewne sprawy jakoś w głowie poukładać, a nawet z tych doświadczeń przykrych i złych czerpać siłę, czego Ci serdecznie życzę:-)
 
a aj jadę na działkę- D stwierdził, po analizie 15 serwisów pogodowych, że szkoda się kisić w domu- niech żyje spontan:-)

buziaki dla Wszystkich, do jutra, albo się okaże:-)
 
butterfly - 2 kg tylko?? to Ty siedz przy stole i jedz, nigdzie sie nie ruszaj!!
jesli chodzi o rodzine to tak niestety czasem jest, najwazniejsze, ze masz m przy sobie i kolejnego wiernego towarzysza w drodze! Nie smutaj sie, na pewne rzeczy nie ma sie wplywu, trzeba sie nauczyc je tolerowac/olewac/nie przejmowac!! szkoda zdrowia, zwlaszcza Twojego i malenstwa w tej chwili!

tweenie - tak bardzo mi przykro, ze musisz teraz tak cierpiec!! :( mam nadzieje, ze sie polepszy niebawem!

ewelad - my wlasnie z lasu wrocilismy, bylo przemilo!! Takze swietny pomysl!
 
Dziękuję za miłe słowa :-*
Postaram się skupić tylko na Zuzi:-) jest moją gwiazdką z nieba... Więc wierzę, że taki dar da mi tylko szczęście... A i ja jej muszę zapewnić radość i uśmiech...

Obiecuje się objadać :-) muszę wam dorównać na wadze bo jak to tak :-p a ze apetyt mi rośnie to hi hi dam radę. Humorek się trochę poprawił. Dobrze mieć takiego Tulmisia osobistego:-) w postaci M...
 
męczy mnie nadal... odstawiłam żelazo i jest już dużo lepiej. Ale jestem zdziwiona, że właśnie w tą stronę mi to żelazo poszło, bo przeważnie w drugą stronę to działa... Kupiłam dziś sobie w aptece elektrolity, coby mi się Malutka nie odmineralizowała :P feee, jakie to niedobre słone. Mam wrażenie, że jakbym polizała się pod pachą, byłoby tak samo... Wiem, paskudna jestem, ale tak mi się skojarzyło już po pierwszym łyku.

Byłam dziś w Chrzanowie u babci chwilę, kurcze, ale się tam pozmieniało, same zakazy wjazdów i skrętów, ślepe uliczki. Przynajmniej miałyśmy wycieczkę po Chrzanowie :P
 
Witajcie Oj bardzo dawno mnie tu nie bylo a naskrobalysie chyba juz z nie jedna 100 stonnicowa ksiazke i niestety tego nie nadrobie bo nie da rady!!
Po powrocie z wczesnych wkacji jakos tak nie mialam zbytnio czasu aby przesiadywac na forum ale myslalam co tam u Was jak tam malenstwa itd. Widze ze przybylo kilka mam zgadza sie??

Ja musze sie pochwilic ze na ostatnim badaniu lekarz powiedzial ze jest przekonany ze to dziewczynka bedzie chyba ze do 19 kwietnia cos wyrosnie i siedze jak na szpilkach i nie moge sie doczekac tego 19!!!

I przy okazji chcialabym Wszystkim brzuchatkom zlozyc najserdeczniejszze zyczenia Wielkanocne
Zdrowia szczescia pomyslnosci
Szczesliwych rozwiazan jak i porodow i obysmy daly rade te 3 miesiace jeszcze wytrzymać :))
No i smacznego i obfitego stolu a dla tych co juz maja jedne pociechy bagatych zajaczkow:)
 
witaj kacperek i fasolka!

dziewczynki jak tu sie zrobilo spokojnie, az nieprzyzwoicie ;)

Ja tez bede zmykac, pewnie wroce dopiero wieczorkiem w poniedzialek.
Zycze Wam cieplutkich, slonecznych i smacznych swiat.

:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry