Cześc Dziewczynki :-)
Widzę, że fachowa dyskusja o porodach. ja mam do wyboru właściwie jeden szpital w moim mieście. Mogę też jak moja kuzynka urodzić w Niemczech. Choć nie uśmiecha mi się jechanie 250 km w trakcie porodu, poza tym niech dziecko ma miejsce urodzenie w Polsce. Jakoś nie mam zaufania do niemieckich szpitali i lekarzy. Tu w Koszalinie mam mamę, która pracując w szpitalu zna wszystkich i będzie nad wszystkim czuwać. Poza tym pracując jako dziennikarka w różnych okolicznościach poznalam ordynatora i to taki myślący facet , z którym udalo mi się dojść do porozumienia.