Witajcie! uu cieżki dzien mialam..... Ech.... dziś bylam na badanich morfo mocz i krzywa.... ble.... 4 razy kluta bylam.... dobrze ze chociaż przez koleżankę... heheh ;-) no i myślalam ze pojadę do domku a tu na czczo poziom glukozy, potem 2 próbówki krwi z żyly, pita glukoza 75 gram oczywiscie z polówką cytryny... poszlo jednym chaustem..... potem godzinke czekania w lab znów krew..... bo mi nie pozwolono i pożniej po drugiej znów krew,,,, ale i tak wyskoczylam obok do sklepu po prowiant do pracy i bylam doslownie 5 min przed dzwonkiem.... na lekcje uff wyrobilam się ale to byl cięzki dzień. I niedawno wrócilam poszlam do żlobka dobrze ze jest 2 bloki dalej zeby zapisać juz melego..ba stycz / luty 2012 a tu na rok 2011 ok 100 dzieciaczków oczekujących..... co się dzieje!!! miejsc 80 wrrrrrrr jeden żlobek na miasto halooo maskara bedzie.... i szok ze nienarodzone dzieci już trzeba zapisywać na listy rezewujących a nie przyjetych.... i co ta Polska robi i nasze samorządy.... jak się mają dzieci rodzić skoro nie ma warunków do opieki zeby rodzice mogli pracować i żyć... ech... mówie wam... a dziś jeszcze na basen na 2 godz i wroce 20 masakryczny dzień dobrze ze jutro juz pt i wolne bedzie..... po padam!!!!!!11
Wisienka z chęcia bym pochlonela tę twoją zapiekankę bo jestem strasznie glodna. Mąż w pracy wiec dziś nie mam obiadku na wejsciu do domku... i ide se zrobić chyba jajo sadzone salatę i ziemniaki mlode bo jeszcze z wczoraj zostaly taki szybki bedzie... ale smaka narobilas ze szok..........