reklama

Lipiec 2011

reklama
Konwalijanka... ja jak co to będe sobie sama trzymać hehe.. ale mam nadzieję, że nie bedzie aż taki ciężki:) te 10 tyg juz sobie go ponoszę... no może nawet 8 heh, bo zamierzam troszke wczesniej urodzić..taki plan mam
 
Hej Lipcóweczki :-) właśnie mój mąż wyszedł do pracy :-) weszłam na chwilkę i zmykam zaraz na drugi boczek i dalej nynać :-) Dodiś ja też nie mam zamiaru czekać do końca :-)
 
Hej laseczki ja jakos mam problem ze spaniem wczoraj w nocy po 1szej spanko bo znajomi u nas byli dzis tez po 1szej poszlismy spac i juz od godziny sie mecze na lozku az cos mnie trafia i co tu robic ahh
 
Anula, nie jesteś sama.. ja też mam problem ze spaniem.. kiedy mój Paweł smacznie śpi, ja się kręcę i szukam odpowiedniej pozycji;/ jak już mi się uda, to budzę się co chwilę..dzisiaj zresztą budziłam się z 10 razy za każdym razem, gdy chce zmienić pozycję odczuwam ból - zapewne to wiązadła, ale jest nie do zniesienia, no i dochodzą skurcze łydek, co i dzisiaj mi się przytrafiło..ech.. oby do lipca:)

Słonecznego dnia słoneczka
 
Konwalianka mi pomaga rozek miedzynogami, tylko czasem o nim zapominam. Dzisiejszej nocy nie zapomniałam to w miarę się wyspałam :-) Ja nakarmiłam rodfzinę i wypuściłam do pracy i szkoły. Rozpoczęłam sezon jajecznicy z pomidorami mniammmmmm
 
Cześć brzuchatki :-)

Ja chyba tez sobie sprawię taki rożek. Boli mnie cala lewa strona, głównie ramię i biodro, aż sie z bólu budzę.
Ale dzis się uśmiałam w nocy. Powiem wam że rośnie mi w brzuchu mała buntowniczka.

Wstałam do wc koło 3.00 polożyłam się w łóżku na plecach i czuję że się malutka wierci, ale powiercila się i uspokoila. Ponieważ było mi bardzo niewygodnie połozylam się na lewym boku, no i sie zaczeło...
Kojarzycie co robi bobasek kiedy chwyci się go pod paszki ale tak zeby dotyka stopkami podłoża jakiegoś? Tupta, jakby chciał chodzić i miałam własnie wrazenie że mała tak mi tuptała po łóżku, w brzuchu oczywiście. No rzucała się niemiłosiernie dobre 5 minut, w końcu położyłam się spowrotem na plecy. I znow, powiercila się, powierciła i uspokoiła. Tylko, że ja mam problem z oddychaniem leżąc na plecach. Pomyślalam, że skoro mała jest już spokojna to pewnie zasnęła i znow delikatnie myknęłam się na lewy bok.... no i tuptanie od nowa.

W końcu wypracowalyśmy kompromis, ułozylam się w połowie drogi między leżeniem na boku a leżeniem na plecach no i pomyślalam, że rożek byłby super w takie pozycji, bo mogłabym go sobie pod plecy podłozyc.
 
reklama
ja nie mam co prawda rożka, ale mam długi wałek, który idealnie się sprawdza, tyle, że ja w nocy zmieniam pozycję z milion razy i za każdym się budzę, aby przerzucić ten wałek na drugą stronę.. a takie spanie to nie spanie..

Corin, mój mały tez zdecydowanie woli jak leżę na plecach..dla mnie to najlepsza pozycja i jeszcze mnie nie zatyka, ale jakoś mam wyrzuty sumienia i kładę się właśnie tak na pół gwizdka, ni to bok ni plecy i jest ok:) swoją drogą dzieci wiedzą jak zadbać aby było im dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry