Cześć brzuchatki :-)
Ja chyba tez sobie sprawię taki rożek. Boli mnie cala lewa strona, głównie ramię i biodro, aż sie z bólu budzę.
Ale dzis się uśmiałam w nocy. Powiem wam że rośnie mi w brzuchu mała buntowniczka.
Wstałam do wc koło 3.00 polożyłam się w łóżku na plecach i czuję że się malutka wierci, ale powiercila się i uspokoila. Ponieważ było mi bardzo niewygodnie połozylam się na lewym boku, no i sie zaczeło...
Kojarzycie co robi bobasek kiedy chwyci się go pod paszki ale tak zeby dotyka stopkami podłoża jakiegoś? Tupta, jakby chciał chodzić i miałam własnie wrazenie że mała tak mi tuptała po łóżku, w brzuchu oczywiście. No rzucała się niemiłosiernie dobre 5 minut, w końcu położyłam się spowrotem na plecy. I znow, powiercila się, powierciła i uspokoiła. Tylko, że ja mam problem z oddychaniem leżąc na plecach. Pomyślalam, że skoro mała jest już spokojna to pewnie zasnęła i znow delikatnie myknęłam się na lewy bok.... no i tuptanie od nowa.
W końcu wypracowalyśmy kompromis, ułozylam się w połowie drogi między leżeniem na boku a leżeniem na plecach no i pomyślalam, że rożek byłby super w takie pozycji, bo mogłabym go sobie pod plecy podłozyc.