Witajcie dziewczyny. Wracam pomalutku do zycia.Dziękuję wszystkim za wsparcie.
Wrócilismy do domu w sobote wieczorkiem, choć planowaliśmy niedzielę ale chłopaki się pochorowalii trzeba było ich kurować. Paweł juz prawie zdrowy i w pracy ale Maciek dalej pożar w gardle i lekka goraczka. Zostawiłam go w domku.
Moje skurcze uspokoiły się do takich kilkunastu lekkich dziennie.Mam nadzieje, ze juz tak zostanie. Mnie znowu ogarnął napad spania i mogłabym spac cały dzień. Nawet w nocy budze się tylko 2 razy i po siuśkach zaraz zasypiam. Codziennie śni mi się Emilcia. Najczęściej, ze juz jestesmy w domu razem w domku.
Zajełam się dzis dekorowaniem m wielkanocnie. Powyciągałam wszystkie zajączki, kurczaczki, jajeczka i takie różne pierdółki i robię nam świateczny nastrój.
Pozdrawiam wszystkie ale niestety nie dam rady nadrobić.
Majluj gratuluję podpisania umowy
wydrusia zaskoczyła mnie Lilianka, ale ciebie pewnie bardziej. Gratulacje. Niestety musisz sobie z maqnio wybić z głowy zięciowanie , no chyba , ze w Holandii
Wstawię brzuch na watek brzuchowy za chwilkę