hej kobietki :-)
sestina balkan o to widzę, że nie jestem sama - ja też jak dłużej pochodzę to zaczyna mnie boleć narastająco podbrzusze i odcinek lędźwiowy, ale to tak, żeby muszę wtedy od razu przysiąść (gdziekolwiek, zdarzyło mi się nawet w sklepie kucać ;-)) i wtedy przechodzi momentalnie, chwilkę posiedzę i mogę iść dalej
trochę się tym martwiłam, ale moja gin powiedziała, że to nie skurcze, tylko po prostu ciężar coraz większy naciska na ścięgna, nerwy

więc się nie przejmuję za bardzo
tylko ja z kolei mam problem z wolnym chodzeniem - zawsze byłam szybka i teraz ciężko mi zwolnić ;-)ale może faktycznie to jest rozwiązanie....
ja ruchów też nie liczę, bo jeśli przez większość dnia je czuję, to zajkładam, że jest ok.
I też nie ma aż tak stałych pór, mimo że to już 29 tydz.