Witajcie,
jejuuu jaki to jest ból, że nie mam laoptopa bo leżąc w łóżku mogłabym być na bieżąco. Niestety nie jstem w stanie Was nadrobić, mam nadzieję, że u Was i u maluszków wszystko dobrze:-) ja z zębem już ok, zapalenie i opuchlizna schodzą w bardzo wolnym tempie ale już mi widać oko i dziurkę w nosie. Niestety brzuch dalej mi się strasznie spina i twardnieje. Do tego mam kłucia i krocze mnie boli. Leżę ile mogę ale od leżenia już mnie biodra strasznie bolą. Ale dla malutkiej wytrzymam wszystko by jak najdłużej została z brzuszku. Moje dwie koleżanki urodziły teraz, jedna w 29 tc a druga w 26 tc:-( maluszek z 29 tc jest w lepszej kondycji i rokowania są dobre ale niestety chłopczyk z 26 tc będzie niepełnosprawny i ruchowo i umysłowo:-( jejuuu aż mnie ciarki przchodzą bo tyle teraz problemów i wcześniejszych porodów ale my musimy wytrwać do lipca - MUSIMY!!!!!!!!!! mam nadzieję, że mi wybaczycie moją nieobecność ale jak tylko wstanę i troszkę pochodzę to zaraz brzuch twardy jak kamień:-(
Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie!!:*:* pogłaskajcie brzusie ode mnie:*:*