dodi niezła ta Twoja Babcia

He he he

Chociaż do rodzenia u nas kazali mi zmyć, żeby było widać czy nie jesteś niedotleniona.
Trzymam kciuki za
Niczkę i Waldusia. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Tak mi się przypomniało - dziewczyny bardzo polecam Wam po porodzie kółko do siedzenia wypełnione styropianem. Takie z dziurką. Rewelacja.
No i ja oczywiście się oszczędzam;-) Najpierw fura gości, których nie dało się spławić. Dziś rano wycieczka na pobranie krwi do centrum w korku. W jedną stronę udało się z mężem samochodem, bo do pracy jechał, a w drugą wracaliśmy z Łukaszkiem autobusem (godzina bita) z szalonym kierowcą:-) Myślałam, że urodzę. Skakał na wybojach, hamował jak wariat i rozpędzał się że szok

Muszę ciuszki do szpitala poprasować dziś, bo na razie nie ma upału. A po południu znów wycieczka do centrum: zajęcia muzyczne synka i umowa z położną. Zajmie nam to jakieś 4 godziny. No i jak tu leżeć?
Konwalianko gratulacje rocznicowe
zuzu i kwoka gratuluję udanych wizyt. Zuzu nie martw się tym brzuszkiem, dużo dziewczyn mówiło, że miało takie rozbieżności w wymiarach, a dzieciaczki rodziły się super zdrowe.
Dodi przypomniało mi się, że mi się śniłaś:-) Dawałaś mi jakieś porady przedporodowe, he he

Z mrożeniem obiadków już wykorzystam;-)
Gocha trzymam kciuki zatem!