Wydrusia Konwalianka rozmawiałam dziś z położną i powiedziała, że jak będą co 12-15 minut dłużej niż godzinę to mam natychmiast do niej dzwonić, bo u wieloródek często rozkręca się z tego szybko poród. Na szczęście przeszły po godzinie. Stawianie macicy mam praktycznie non-stop jak się poruszam. Jak leżę uspokaja się. No i uczę się oddychania przeponowego, bo inaczej się duszę.
A u Was jak Dziewczyny?
Konwalianko przy pierwszym miałam tylko biegunkę i trafiłam na oddział. A tam miałam sztuczne wywołanie porodu, więc naturalnych skurczy nie znam. Tylko te z oxy.
A u Was jak Dziewczyny?
Konwalianko przy pierwszym miałam tylko biegunkę i trafiłam na oddział. A tam miałam sztuczne wywołanie porodu, więc naturalnych skurczy nie znam. Tylko te z oxy.
mimo że się boję :-) czekam aż moja Lalunia powie "Mamusiu to już

Az szkoda pisac... Lykam nospe, biore prysznic i do lozka, a jutro chyba wrobie meza w poranny dyzur przy Adasiu...