Mnie tam pawełki nie kręca, no chyba że jacyś przystojni haha (ale ciiiiiii)
Wisienko, no już kiedyś opisywałam ten sen... nie byl zbyt skomplikowany...szłam osiedlem z kuzynami a tam chodziły takie chude liski, w szalikach w kolorowe paseczki i jeden ugryzł mnie w kostkę i nie chciał puścić... na tym koniec mojego snu haha
psotka, moj małż ostatnio mówi: "a jak zaczniesz krwawić, to całe auto mi zakrwawisz...." a ja mowie, że raczej to najpierw będą jakieś bóle, albo najwyżej wody mi odejdą...
a on tak myśli i mówi: hmmm tez nie za ciekawie, chyba autobusem pojedziesz..
jejku i z facetami, on myśli że porod zaczyna sie od krwawej rzeźni, krew leje sie po ścianach hahha, nie dziwię sie że sie tak boi ze mna rodzić, skoro tak myslał!