Hej dziewczyny.
Ja właśnie prosto z usg, no i od razu do Was

Jako że to 13tydzień, to miałam badaną przeziernośc, jest w normie (1,3). Dzidzia chyba też spała, bo tylko raz kopnęła nogą konkretnie

Ma już 6,6cm, kawał człeka

No i wszystko w normie, jak na tym etapie. Tętno 156, co wg mnie tłymaczy, że spało, bo ja to się trzęsłam jak galareta, więc gdyby dzidzia nie spała, to by mu się chyba tętno podniosło, przez te moje nerwy. Oczywiście gin mi pokazał serce, żołądek, wątrobę i nawet nerkę! Autentycznie, że widziałam. Ale kompletnie mnie rozłożył, jak puścił na głos bicie serca, no wtedy to już łzy strumieniami...
Witaminy mam zacząc brać za dwa tygodnie, no i na moje narzekania, że przybywa mi w biodrach powiedział, że to stan przejściowy i trzeba by się martwić gdybym nie była w ciąży, a tak to zalecił sport. Nawet narty, o ile umiem jeździć

Riower, pływanie i myślenie pozytywne. Powiedziałam, że kobiecie w ciąży to wcale nie jest tak łatwo przyjmować wszystko na spokój, no to się tylko uśmiechnął.
Więc jestem naładowana pozytywnie, lecę dalej przygotowywać imprezę jutrzejszą. Kurde, aż mnie rozpiera, mogłabym ogródek przekopać

Na szczęście zima
#mam kciuki Zuzu!