maqnio
Mamusia Różyczki
Gosia788 mnie na zaparcia pomagaja suszone śliwki i morele. był taki czas, że naprawdę miałam problem, to jedyne co mi pomagało (tak tak wiem, ze to smieszne
) to zupa pomidorowa zapijana mlekiem. Po tym było dużo lepiej.
Veronique em_ka i kkasiulka dobrze piszą. Przyłączam się do ich słów. Faktycznie to ostatnie momenty, kiedy każda z nas może robić to na co ma ochotę i kiedy ma ochotę. Warto pomyśleć o przyjemnościach takich tylko dla siebie
Veronique em_ka i kkasiulka dobrze piszą. Przyłączam się do ich słów. Faktycznie to ostatnie momenty, kiedy każda z nas może robić to na co ma ochotę i kiedy ma ochotę. Warto pomyśleć o przyjemnościach takich tylko dla siebie
Z tej złości, może nawet bardziej bezradności chce mi się płakać. Nie mam chwili spokoju bo ten stan utrzymuje się od rana do wieczora, nawet w nocy! I tak właśnie zaczął się ósmy tydzień tych męczarni... 


życzę tobie by okres lęków i obaw się zmniejszył