Malami, nie mam zielonego pojęcia, jak to jest ze smoczkami - dostałam kilka i spakowałam wszystkie....

i to kichnięcie to nie z przeziębienia...

a torszkę deszczu oddam, bo mąż jakoś z pracy na motorze musi wrócić.... inaczej po Niego pojadę, choć nie bardzo mi się chce przez całą Warszawę przebijać....
Orchidea, wydawało mi się, że to Ty pisałaś o zwolnieniu po porodzie dla męża na opiekę nad Tobą - to niestety tylko po cesarce się należy - w każdym razie tak mi powiedzieli.....
Mailuj, nie wiem, co Twoja córa lubi, ale ja wczoraj dałam na urodziny 13-latce bransoletkę z takimi doczepianymi - samolot, klapek, okulary - takie wakacyjne - dziecko się tak ucieszyło, że aż mnie speszyła....

tylko nie wiem, czy Twoja córka tezs w takich rzeczach gustuje.....
Sesti, a o napadzie nic nie słyszałam.....
aha - jeszcze taka opowieść z ktg jak to w szpitalach dbają o poufność danych - leżałam podłączona do ktg, a w tym czasie obok mnie (bo miałam może z pół metra do nich) siedział lekarz i pacjentki, z którymi omawiał wyniki ktg, a więc wiedziałąm która ma nadciśnienie, cukrzycę, problemy z nerkami, czy wątrobą..... jakoś to chyba nie tak powinno wyglądać.....