ja nigdy nie była na Open'er..... że się tak po staroświecku wyrażę, że wyszalałam się na koncertach w czasach młodości.... ale na Prince bym pojechała......
właśnie wpadł mój szwagier z info, że Zuzia - Jego córka się nie dostała do wymarzonego gimnazjum - jedna z najlepszych w szkole, z testu miała 35 pkt na 40, śrdenia 5,5 i jest 8 na liście rezerwowej - no dziecko jest załamane..... mieli dziś jechać nad morze, ale zostaną do poniedziału, żeby interweniować.... mam nadzieję, że to coś da, bo dziewczynka na prawdę bardzo ambitna......