elżbietko, mnie też przeraza fakt, że jeszcze nie urodzilam, a małż 24 lipca wraca do pracy za granicą i nie będzie go z nami jakiś miesiąc...zostanę sama..
tymbardziej mnie to irytuje, że mała się tak nie pali do wyjścia, bo coraz mniej czasu zostaje nam razem...a jednak przez pierwsze tygodnie dobrze mieć jakąs pomoc 24 na dobę..
Ja włosy idę prostować i jedziemy na to ktg...bo coś się nie mogę wygrzebać dziś....