• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lipiec 2011

teraz zrobila mi wywar z rumianku i mam w nocy jak go przebieram myc tym nie chusteczkami ok zgodze sie ale jak tu przemyc jak jego juz to boli az serce sie kraje...


matka zaczela od dzis wczoraj obcinalam mu paznokietki na prosto to ta dzis poprawila na polokraglo bo niby sie drapal ... znowu przyszla i stala nad lozeczkiem... na noc rzuce na niego tylko pieluche oby nic mu sie nie stalo...spi w bodach z dlugim i te spodenki takie polspiochy to chyba bedzie mu dobrze jak myslicie??
 
reklama
Anulka współczuję wtrącania się mamy. A dupki to faktycznie szkoda takiej malutkiej. Mi się też wydaje, że wietrzenie, osuszanie i mąka ziemniaczana. Czasem pomagał Sudocrem. A jesz nabiał? Bo mój Łukaszek miał takie uczulenie na pupie właśnie.
Wisienka pytasz o Biogaję? To specjalny szczep bakterii. Bez recepty. Tylko drogie - 44 zł.

Staś płakał przez pół godziny wieczorem i prężył się przy cycu, ulał, trzasnął kupę i... szczęśliwy:-D Właśnie leży w swoim leżaczku i się uśmiecha:-D Ta kupa u niego jakaś inna ostatnio jest - ma mniej grudek. Nie wiem, czy to źle czy dobrze.
Marzenka super! Tak trzymaj, jestem z Ciebie dumna.
 
Mąka ziemniaczana może pomóc, moja dermatolożka polecała na zmiany skórne. I rumianek też nie jest złym pomysłem.

A ja nie umiem zrobić dobrze z odbeknięciem Filipa. Stukam, pukam i nic :-(
Z tym mam jakieś dziwne kłopoty.
 
dziewczyny słyszę, że małemu coś świszczy w nosie, nie widać tego jak zaglądam.. frida nie wyciąga.. jak mogę się tego pozbyć?

wisienko, ja tak właśnie daje, ale dzisiaj miałam już poważny atak i nadal się tym stresuje..
 
Konwalianka, ja bym poczekala az wykicha, a jak ci to nie daje spokoju to daj mu po kropelce soli fizjologicznej do noska, albo po kropelce mleka z piersi. Pamietam ze to super dzialalo na poczatku infekcji nosowych. Wiec jesli cos mu sie zaczyna dziac to powinno pomoc.

Ja jutro ide do szpitala i zasile wasze szeregi. Jutro o tej porze pewnie bede chodzic jak z pieprzem juz i bede gotowa do wyjscia. Juz czuje adrenalinke. :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry