Gosia788
Zaciekawiona BB
zuzqua - moze w Polsce po prostu brakuje doprecyzowania procedur, bo tutaj czuje sie jak w wielkiej maszynie, ktora mnie "mieli" :-). Tydzien x - badanie takie, tydzien y - badanie takie. Tona ulotek i kasiazeczek, do czego badania sa i kiedy zostana przeprowadzone. Ale mam tez wrazenie, ze sa to badania podstawowe i nikt tu sie nie zastanawia, czy kobieta ma toksoplazmoze, kile lub HIV.
Nie chce zameczac tematem badan, ale pomyslalam sobie, ze wszystkie mieszkamy w Unii Europejskiej i przepisy sa pewnie odgornie regulowane gdzies w Brukseli, wiec poprzez porownanie z innymi krajami mozna tez domagac sie "swojego".
Nie chce zameczac tematem badan, ale pomyslalam sobie, ze wszystkie mieszkamy w Unii Europejskiej i przepisy sa pewnie odgornie regulowane gdzies w Brukseli, wiec poprzez porownanie z innymi krajami mozna tez domagac sie "swojego".
a nawet nie mielismy wtedy slubu i nie widzieli na oczy naszego dziecka..
Jesli wszystko jest ok, to nie przysylaja zadnych inf., ale jesli wyniki sa niepokojace, to zwykle przychodzi list z inf., ze nalezy powtorzyc badania. Jesli masz Rh- to otrzymasz 'plakietke' z inf. o grupie krwi i ujemnym odczynniku, z adresem, dob, i data porodu. Wtedy trzeba przypilnowac, zeby w odpowiednim czasie (chyba 26 tydz. i zaraz po porodzie) podano przeciwciala na konflikt serologiczny. Wiem, ze moze sie tu za bardzo rozwijam, ale jesli ktos o tym nie wie, to moze przegapic, a to bardzo wazne.
Maly chyba chcial nam pomoc, bo kolejka do odprawy byla dlugasna, a my prawie na samym koncu. Trafilismy na bardzo zyczliwych ludzi i jak juz doszlam do siebie, to celnik wzial nas poza kolejka, a bramke bezpieczenstwa przeszlam z butelko wody w rece.;-) Ale podobne sytuacje wcale nie minely wraz z koncem I trymestru. Adas nie lubil sklepow, centrow handlowych itp., po chwili musialam wychodzic na powietrze, zeby nie pasc.