dzieki dziewczyny kochane jestescie!!! i macie racje kazda zmaga sie z czym innym..eh uroki macierzyństwa..kurcze ale naprawde jak jakis odludek sie czuje, mam nadzieje ze to sie zmieni! u nas tez zaczyna sie drugi skok, wiec pewnie bedzie jeszcze gorzej...

racja, kiedys to sie wreszcie skonczy i dzieci nasze będa pieknie i dłuuugo spały..tylko kiedy..u mnie pewnie za jakies 2, 3 lata


ja juz sobie mysle ze Rózia tak naprawde moze nie spac ani minuty w dzien - jesli pospi w nocy, bo wtedy bedę miaął siły sie nia zajmowac, a tak..w noc zero snu a do tego intensywne dni eh..ale i tak ja kocham nad zycie!
sesti moja tez nie ma apetytu, je jak myszka, a do tej pory wcinała za 10, do tego marudzenie ze zdwojnona sila, w nocy prawie zero snu, a jak juz zasnie to spi jak mysz pod miotła po kilkanascie minut i tak wkółko..
madzia moja w dzien spi max 1h - oczywiscie w rozłozeniu na cały dzien, srednio wychodz to tak ze ma 2,3 drzemki od 5-20 min.
anula ja zachowanie małego kłade na bark wlasnie tego skoku, przeczekaj kochana jakos, przystawiaj go na maxa, powinno po kilku dniach wszystko wrócic do normy