Witajcie wieczorem. Wróciłam z niedobrymi wiadomościami. Emilka ma wzmożone napięcie mięśniowe, zwłaszcza w obręczy barkowej i przez to zaburzony rozwój fizyczny. Czeka nas długa rehabilitacja. Jutro musze znaleźć rehabilitanta prywatnie bo na NFZ oczywiście kolejki. Moze uda nam sie w pakiecie naszego prywatnego ubezpieczenia to upchac. Mamy zrobić badania hormonów tarczycy i USG mózgowia przez ciemiaczko. Smutno mi cholernie i bardzo sie martwię o ta naszą kruszynkę. Wiem, ze to nie tragedia i mam nadzieję, ze ćwiczenia pomogą ale to mnie nie pociesza. Neurolog do którego trafiliśmy okazała sie super fachowce z bardzo dobrymi opiniami ale samo badanie przerażające, jak cyrkowe sztuczki.:-(
maqnio u nas tez było wyginanie się w łuk i robienie mostka no i to leżenie w jedną strone przez co rozwineła się lepiej ruchowo lewa raczka i lewa nózka.&&&&&&&&&&& za Rózinke
marzenko nam neyrolog mówiła żeby nie podkłądac bo wtedy mała będzie się skupiać bardziej na odepchnięciu tego czegoś i napnie mocno te mięśnie.Pokazała nam jak nosić i pielęgnowac Milę. Kazała tez wszystkie stymulacje robić ze strony mniej aktywnej. Juz poprzestawialiśmy łóżeczko i zabawki.