reklama

Lipiec 2011

Sestina wyobrażam sobie ile nerwów zjadłaś. Ja pewnie też nie wytrzymałabym bez telefonu co 15 minut :-)

Teska każda z nas ma wzloty i upadki więc nie gadaj tylko wal tutaj jak w dym. Może chociaz trochę Ci ulży :tak: Głupich gadań nie słuchaj, robota nie zając nie ucieknie :-) jak nie posprzątasz dziś to posprzątasz jutro albo za trzy dni i też będzie dobrze. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia.

Konwalianka a może u Was zaczął się już ten kolejny skok?

U nas mały już śpi od 21, zaraz mu wcisnę jeszcze cyca i też idziemy spać :-D kończy mi się niestety dobre - jutro małż wraca do pracy po tygodniowej przerwie. A tak mi dobrze było...
 
reklama
Corin włosy Ewuni super. Moja Majka jest kudłata ale daleko jej do włosów Ewuni.
Teśka nie przejmuj się gadaniem. Teraz najważniejsze jest maleństwo i ty. Dbaj o siebie i córeczkę. A reszta - zrób tylko to co musisz koniecznie, resztę sobie odpuść. Poza tym niedługo nauczysz się organizować czas tak że zdążysz ze wszystkim. Moja sąsiadka (mająca jednego synka 3-miesięcznego) nie może się nadziwić że ja z dwójką dzieci o 10 juz na spacerze a ona z jednym do 12 nie może siebie ogarnąć. Także spokojnie wszystko niebawem się unormuje.

A co do chustowania, to my ostatnio bardzo rzadko korzystamy z chusty. Mam elastyczną z lennylamb. Myślałam że tkana ze względu na większą sztywność nadaje się dla dzieci dobrze trzymających główkę. Ale może się mylę. To co napisała Konwalinka o noszeniu w chuście to prawda. A wiązanie kołyska nie polecane ze względu na bioderka. Zdecydowanie lepsza jest kieszonka.

Nie pamiętam któraś z dziewczyn (chyba Konwalianka) pisała o wystawianiu języczka jako objaw chorób tarczycy. Niestety to prawda. Wczoraj byłam z Majeczką u endokrynologa i on to potwierdził. Ze względu na zaparcia (które na szczeście minęły) robiłam Majeczce TSH i wyszło 7 przy normie dla dorosłych do 5. I skierowano nas do endokrynologa. Na szczęście u niemowlaczków tak może być. Dopiero się normalizuje. Za miesiąc mamy powtórzyć czy aby nie narasta. Endokrynolog nas uspokoiła że nie stwierdza żadnych objawów niedoczynności tarczycy i na pewno będzie wszystko dobrze. Oby, bo bardzo nie chciałabm podawać córeczce hormonów.
 
Witam wszystkie mamusie po miesięcznej przerwie!;-)
Widzę że nie tylko ja tu jestem ciągle zaganiana i bez odrobiny czasu dla siebie...
Mąż wyjechał a przy dwójce dzieciaków i codziennych obowiązkach jest roboty po pachy. Głównie wiele zależy od dobrej organizacji, z czym u mnie kiepsko...
Więc w skrócie co u mnie: mała zdrowa, bez kolek (odpukać!) i większych problemów. Spi ładnie w nocy, w dzień bywa z tym różnie, ale to pikuś:-) Od początku karmiłam piersią i butelką, ponieważ miałam mało pokarmu, a teraz już pokarm mi się w ogóle kończy, więc pozostaje niestety już tylko karmienie mlekiem modyfikowanym:-( Bałam się jak synek przyjmie nowego domownika, ale Amadeusz jest zakochany w swojej siostrzyczce. Aż muszę pilnować żeby nie zakochał jej na śmierć:-D bo dwulatek to raczej mało wie na temat delikatności:tak:Ogólnie jest dobrze. Po porodzie szybko odzyskałam sprawność i obyło się bez większych dołków psychicznych.
Muszę się przyznać, że bardzo się za Wami stęskniłam i postaram się częściej tu zagladać w miarę możliwości oczywiście.
Sciskam mocno i pozdrawiam, a dla Waszych maluszków życzenia samych przespanych nocy, wiele radości i dużo zdrowia!
 
Hej kochane,

ja niestety należę do mało zorganizowanych mam i nie mam czasu wpaść i napisać na bb, ale za to czytam Was na bieżąco, a to daje mi poczucie bycia z Wami :-)

U nas wszystko w porządeczku. Igunia zasypia wieczorkiem w łóżeczku i śpi tak do 1-2 i od tego momentu najczęściej śpi już z nami. Tak do 5-6 budzi się co godzinkę, 6-7 bawimy się i potem dalej śpimy do 10 :-) Mała coraz więcej "gada" i ciągle się uśmiecha, no i jest w całości do zjedzenia. A ja czuję się baaardzo szczęśliwą mamusią, uwielbiam tego mojego szkraba z każdym dniem bardziej. :happy: Zresztą tatuś też świetnie się spisuje, a narodziny Igusi i cały ten nasz nieszczęsny pobyt w szpitalu bardzo nas do siebie zbliżył.


Corin, czupryna Ewci jest imponująca, moja mała to taki łysolek.

Aha i zainspirowana Waszymi opowieściami wczoraj zamówiła chustę tkaną natibaby :-)
 
dzień dobry, ja w porównaniu z Wami kochane nie mam czym się chwalić.. od 4 nie śpimy.. dopiero teraz mały kupę zrobił a i tak nadal stęka.. ja więc wcinam już śniadanko i popijam kawkę z mlekiem sojowym:) choć oczka kleją mi się niesłychanie..

już sama nie wiem co mam jeść, aby mój brzdąc bez problemów się wypróżniał.. ech..
 
melduję się i ja

u nas nocka też dobrze filip zasnął o 19:00 wstał o 1:00 i dalej w komara do 5:00 teraz już znów spi

marzenko no nocki masz super a powiedz ile mała zjada i co jaki czas aha i jakie mleko pijecie

corin
yes2.gif
to tygryski lubią najbardziej
mmarta witaj
yes2.gif


sestina to tak czasem bywa ale moje dzieci też nie lubią jak mamy nie ma i są marudne chyba głownie chodzi o bliskośc ja jak karmię mm do tej pory ściągam koszulkę ( ofkors w domu)
laugh.gif


wisienko no i widzę ( czytam) pozytywne myślenie to mi się podoba i tak masz trzymac nie ma to jak rozmowa z kims kto przez to samo przeszedł

teśka nie słuchaj gadania tylko skup się na małej ona jest najważniejsza a bałagan w domu ( pfff kto go nie ma)
laugh.gif


iwonuś a jak mnie nogi dziś bolą po wczorajszym ale niech ta pogoda będzie jak najdłużej dni uciekają szybko
i zdrówka dla ślubnego

danusia
trudne chwile zbliżają do siebie aha i pisz częściej
yes2.gif
i miłego chustowania
 
Madzia w dzien to bywa róznie potrafi co 2, 2,5 h zjesc 100 ml mleka po nocy wypije 120 a daje jej od poczatku bebiko , po kapaniu jak idzie spac tak spi prawie cała noc poje i dalej spi , przybierac przybiera bo widze po niej , kolek nie ma zadnych bo pierdy wali jak stary az sie czasem smiejemy z niej , kupki tez sa bezproblemowe 1, 2 dziennie tak ze jest wszystko w najlepszym porzadku , w dzien jeszcze jej daje picie , herbatki koperkowej albo przegotowanej wody
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry