Witajcie. Pol w końcu doprowadził kompy do porzadku. Najpierw siadł nasz i nie chciał odpalić w żaden sposób to podłączył Maćka kompa do naszego i Macka też padł
Złapalismy wirusa pewnie. Wszystkie zdjęcia były na naszym kompie , wszystkie jakie mieliśmy od zakupu aparatu przed 6 laty. Na szczęście Pol je odzyskał
Kompy juz latają jak trzeba, jeszcze tylko brakuje jakiś dodatków ale mi sa one w tej chwili nie potrzebne.
Ciesze się z tego, ze już mamy diagnozę teraz kiedy obserwuję Emilkę widze, ze jej bardzo dokucza to napiecie mięśni. Mam nadzieję, ze szybko pomoże rehabilitacja. W piatek Vojta a w sobote bobath potem wybierzemy.
Milusia slicznie się bawi na macie i ORETY sięga raczką po zabawki a jak uda jej się złapać wpycha je do buzi moja mała zdolniacha.
maqnio jeszcze raz gratki super info od neurologa.A u nas jakiś przełom dziś bo Mila zaczeła trzymać głowę w probie trakcji. Jestem w szoku bo jeszcze nie było rehabilitacji a lekarz powiedział, ze bez tego nie da rady bo mięśnie zbyt napięte. Chyba ta nowa pielęgnacja i cwiczenia zalecone przez neurologa pomogły
Pozdrawiam wszystkie niestety nie nadrobię bo musiałabym Milę na balkon wystawić i udawac, ze jej nie słysze