Dodi, ja wiem ze parasolka ( jakakolwiek by nie byla) ciezko sie jezdzi. Male kolka zawsze beda gorzej pokonywaly kamienie, piach i krawezniki niz duze i pompowane. Co do podwojnych... Nigdy nie mialam. Ale mysle ze tak samo ciezko sie nimi jezdzi niz malymi pojedynczymi.ale moze sie myle.
Marzenko, dobrze ze zwalczylyscie goraczke. Wyplacz sie poczujesz sie lepiej i bedziesz miala wiecej silmdla cory. Tule mocno. W koncu zaswieci dla niej sloneczko. Bedzie dobrze. Musi byc.
Mailuj, ja proponuje gory. Jesien idzie, piekne kolory w gorach to niepowtarzalny widok ;-) no chyba ze zima. Zima gory to tez niezly pomysl. Moglybysmy kulig urzadzic ;-)