mam prąd! ktoś się zlitował i właczył
i my dzisiaj byliśmy na spacerku, ale jest cholernie zimno - brr.. w kominku się pali wiec nastrój jest - hehe..
Tymek jakieś 20min temu mi taki koncert odwalił, że szok! płacz, marud i nie wiem dlaczego a cycek be.. dałam mu dzisiaj troszeczkę śliwki startej na tarce, bardziej mu smakowała niż jabłko, ale nie wiem czy ten koncert to nie przez tą śliwkę teraz...
wydrusia, mój nie chwyci żadnego soczku ;/ wcześniej jeszcze plantex to wypił, a teraz już nie produkują, wiec lipa
mała monis, kciuki za Fifi, oby gastrolog pomógł
Magia, wzywamy do odezwania się
dobra lecę, bo znowu marud sie zaczyna.. ach coraz trudniej jest..