reklama

Lipiec 2011

A ja złapałam jakiegoś popołudniowego doła i zaraz po kąpieli pojechałam na zakupy. Trochę mi lepiej :tak: Kupiłam sobie karmi więc zapraszam na imprezę. Dzielę też jabłecznikiem :-)
 
reklama
dodi u mnie też w dzień ciężkawo bywa, ale waga oki więc nadrabia nocami najwidoczniej.Powiem Ci ze kiedys nie myslałam, że z sentymentem będę myslec o karmieniu....kurcze stara się robię bo wzrusza mnie wszystko....heh
miczka dawaj, biorę wszystko co słodkie- jabłecznik do mojej czekolady w kubku w sam raz
 
A ja ptasie mleczko wcinam i nie moge sie opamietać:)

sesti, ja tez myślałam że będę wyczekiwać dnia kidy skończę w koncu karmić piersią, a teraz jak pomyśle o końcu to mi sie smutno robi...Michasie karmiłam niecały miesiąc ale nie pamietam zebym sie tak użalała nad tym, poprostu skonczyłam i koniec...a teraz to inna bajka juz:)

miczka, a dawaj ten jablecznik, co mi tam:)
 
A częstujcie się :tak: bardzo dobre mi wyszło :-D
Ja też jak pomyślę że miałabym przestać karmić to jakoś smutno się robi. Będzie mi na pewno brakowało tej bliskości.
 
mała śpi a ja już po zakupach ale biedna strasznie popłakiwała przy karmieniu na noc i nie usnęła od razu jak zawsze:(
dziewczyny macie jakieś godne polecenia termometry do pomiaru przy czole? Bo ten co ja mam to się do śmietnika tylko nadaje... co pomiar to inny ale zawsze między 36,3 a 36,6... No dzisiaj jak mała miała pod pachą 38,4 to pokazał całe 37,1 na czole... a w uchu jeszcze gorzej bo zazwyczaj ledwo 35... no tragedia... A z chęcią przy temperaturze w nocy to bym w trakcie snu jej sprawdziła, a pod pachą nie tak łatwo...
 
reklama
JA tylko na chwilke... Basieniak ja tez mam termometr do d... Ten z lidla co za 50zl kiedys byl, pisalysmy o nim jeszcze jak wielkie brzuchy mialysmy wszystkie:) Jak mala mi sie przeziebila to mierzylam takim pod pacha, bo ten do czola i ucha tak jak piszesz, co pomiar to inny:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry