Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
malamii - najpóźniej do 19.00, ale jak wraca koło 14.00 to czasem pierwszy posiłek jem, albo najczęściej jestem po jakiejś bułce i tyle. Najpierw bram czasu a potem zapominam, że trzeba zjeść. Ale nie myśl sobie, wcale mi to dobrze na kg robi;-), wręcz przeciwnie
to Fajnie masz Marzenko ja korzystam z chwili, że mały podsypia, ale zaraz wstanie bo obiadek przespał
Marzenko, kipsko...
Asica, wiesz... ja bym od razu poszła do kardiologa, u takich małych dzieci z takimi epizodami nie ma żartów, a nie wszystkie wady objawiają się szmerem. Trzymam kciukasy, żeby wsio było dobrze!
Psotka poszłam z nim do lekarza, który też mnie leczył i "szykował" do operacji, on dmucha na zimne. Jestem przekonana, że jakby miał jakiekolwiek najdrobniejsze podejrznie, że to serducho, już by nas wysłał. Do kardiologa nawet prywatnie na echo z tym małym sporo się czaeka. już wszystkiego się dowiadywałam.
Witajcie, chyba dawno nie byłam tak zmęczona jak dzisiaj, noc nie przespana, wielki marud w dzien a ja pakowanie rzeczy. Już 2 listy podarłam. Omajgot na pewno coś zapomnę.
asica &&&&&&&&&&&&&&&
A ja kurcze nawaliłam z prezentem... no zakręciłam się jak nie wiem... Zamówiłam specjalnie już 12tego kalendarze ze zdjęciami Wiki no i 14 przyszedł meil z którego przeczytałam na początku że kalendarz został przygotowany więc czekam codziennie na kuriera a go nie ma i nie ma.... no więc wczoraj chciałam spojrzeć kiedy właściewie ten meil przyszedł i dlaczego tak długo to trwa.... No i czytam tgo meila od początku do końca a tam gdzieś dalej napisane, że na stronie jest kalendarz w wersji pdf i trzeba go obejrzeć i zaakceptować bo inaczej nie wydrukują.... no myślałam że coś mnie trafi Wtedy stwierdziłąm że to standardowy meil z informacją że wysłali a tu taki numer.... no więc wczoraj zaakceptowałam tylko teraz już nie ma pewności że zdąży w piątek przyjść no tak nawalić...
basieniak - wiem co czujesz bo ja też się stresowałam zamawiając fotoksiążkę.. mi się jednak udało. Jeszcze klamka nie zapadła, może jeszcze zdążą..? A jak nie to na pewno rodzina zrozumie i będzie miała niespodziankę troszkę później.