Cześć dziewczynki!
U nas nocka ok, 4 króciutkie pobudki, nie narzekam.
Mąż pojechał znów na 5 dni do W-wy no i znów ta codzienność, ehhh...

No i dziś powitaliśmy 6 ząbka!!!!!!!! Prawa górna dwójka wylazła, jakoś tak w miarę bezboleśnie!
wisieńka, witaj kochanieńka!!!!! Super, że z Milcią już ok po rehabilitacji. Wpadaj do nas jak najwięcej



asica, moim zdaniem to lekarz by zauważył czy coś się dzieje z pępuszkiem Błażejka...nie martw się na zapas. Ale masz rację w tym, że i matka poniekąd musi być "lekarzem", ja też tak mam - coś tam widzę, zauważam, konsultuję, a lekarka mówi mi że przewrażliwiona jestem. Ale wolę być przewrażliwiona matką-wariatką niż potem sobie w brodę pluć że coś przeczyłam, zaniedbałam
teśka, hej!
maqnio, zdrówka dla Rózyczki!
A jak dziś do gina po receptę na tabletki idę...przyjmuje na NFZ i nie wiem, czy go dziś w ogóle zasnanę

No i martwi mnie to, że Kinga ma katar już tydzień...nic poza tym się nie dzieje, kaszlu nie ma, temperatury też nie, je normalnie, śpi ładnie, hmmm....tak długo jeszcze nie miała. Katar zwykle przechodził po 4-5 dniach.