Hej!
U nas znów nocka ok, 2 pobudki i wstałyśmy o 6.00.
Anetkaaa, oj wiem coś na temat takiego porodu jak Twoja znajoma....sama przez to przechodziłam...tylko, że ja miałam położenie głowkowe...no ale oprócz tego Hashimoto, niedoczynność tarczycy, wole z guzkami na tarczycy, skaczące ciśnienie (od 26 tyg. miałam nadciśnienie), dziecko ponad 4 kg (mała miała 4160g). 4 razy byłam na wywołaniu przez oksy i 2 razy miałam cewnik na szyjkę...i nic...brak postępu porodu...trochę skurcze mnie łapały osatnim razem, a rozwarcie ciągle na 5 cm i nic więcej. cesarka była wybawieniem... Trzymam &&& za Twoją znajomą...daj znać....
Asica, witaj! Fajnie, że już przynajmniej to zaświadczenie od alergologa jest...przynajmniej spokój z mleczkiem będzie...Ja też myślę wparowadzić po roku "swojskie" mleko krowie (które moja babcia będzie mi dostarczać

). Jak oczywiście Kinia zaakceptuje normalne mm (żebym wiedziała, że alergii juz nie ma).
basieniak, wisieńka, to chyba Wy pierwsze staraczki będziecie???Czy jest inna Mamuska, która chce być ponownie mamą wcześniej niż Wy?
Marzenko, super, że z Klaudusią wsio ok!!!
Samea, hej! Pozdrawiamy gorąco!