Cześć kochane :*
U nas wszystko OK, Mati łobuzuje, wymusza i złości się. Normalnie czasem mam dość. Ale staram się nie ustępować bo chyba tylko konsekwencja do niego w końcu przemówi..
Trochę Was doczytałam, ale na pewno coś mi umknęło, więc z góry przepraszam.
basieniak - skoro informacja potwierdzona u źródła to jeszcze raz gratuluję

)))
ja właśnie też obawiam się tego noszenia, niby nie noszę Matiego bardzo dużo, ale to na krzesełko i z krzesełka do karmienia, to do łóżeczka, albo do okna, no i oczywiście jak wychodzimy na dwór to znoszę go po schodach z drugiego piętra. Trochę się tego noszenia uzbiera. Ale też sobie myślę, że przecież 2 lata to taka powszechna różnica wieku między dziećmi i tyle kobiet dało radę, to dlaczego ja mam nie dać rady? Tak czy tak, dbaj o siebie ile możesz

spokojnej ciąży kochana!!!! :*
konwalianko - hahaha ale basieniak wygadałaś, i dobrze

haha przynajmniej możemy się z nią już cieszyć brzuszkiem

)) a z pracą na pewno dasz radę, wszystko pogodzisz bo innego wyjścia nie ma

konwalianko, doczytałam o gorączce Tymka, normalnie płakać mi się chce od samego czytania. Jaka Ty jesteś dzielna mama!!!! u nas jadłospis wygląda podobnie

a z surowych warzyw to hmm.. daję Matiemu ogórka ale go zgryza i wypluwa. Jadł też pomidora i ten mu spasował

daję mu takie małe kawałeczki, bo niestety Mati ma tendencję do robienia dużych gryzów i potem się krztusi :/ Zmieniając temat, nie wiedziałam, że potrzebne jest zaświadczenie o karmieniu jak wracasz do pracy.. CO do godzin pracy to najlepiej sobie zadzwoń albo pojedź i porozmawiaj z "górą". U mnie byłoby kiepsko, od września zmieniają godziny pracy i będzie masakra bo na którą zmianę bym nie poszła to i tak cały dzień poza domem, nie wyobrażam sobie powrotu tam.. :/ konwalianko, a jaki tran dawałaś Tymkowi? ja o tym w ogóle nie pomyślałam, może faktycznie warto kupić i podawać. Widzę, że masz już zakupy porobione z wyprzedzeniem i buty i kombinezony na zimę, nieźle
Aneta - ja trzymam &&&&&& a żeby nie zapeszać z gratulacjami poczekam, jak już gin potwierdzi we wrześniu

buzka! co do posłuchu to mój Mati też nie słucha, jak sobie coś umyśli to zapomnij.. możesz wołać, prosić, krzyczeć a i tak zrobi co chce. Na podwórku, jak go chcę za rękę chwycić to wyrywa i sam idzie
sunset - tak, te zdjęcia to z sesji

) jestesmy bardzo zadowoleni

trzymam stale kciuki za to żeby żłobek się przyjął &&&&& a jak zdrówko? mam nadzieję, że już czujesz się dobrze!!! sunset, to są jogurty bezmleczne?? kurcze ja takich nie widziałam, a chętnie dałabym Matiemu. Pewnie u nas nie ma takich.. Pytałaś o lekarza - więc tak, byłam

wszystko OK, ginka zrobiła mi jeszcze cytologię, wyniki we wtorek będę miała, wieczorem. Śmiała się ze mnie, że zrobiłam badania jakbym w ciąży była

))
Anetkaa - haha no już za parę dni bierzemy się do roboty
maqnio - super, że spotkanie z wydrusiami udane

normalnie zazdroszcze takiego nadmorskiego wypadu.. my w tym roku bez wakacji
NIL - rozumiem Twoje podejście, ja też dałabym kolejną szansę gdybym kochała.. i walczyłabym o nasz związek do końca!!!! Powodzenia!!!
Marzenko - brak mi słów na to co się u Ciebie dzieje.. najważniejsze to nie tracić nadziei i być razem z rodziną. Mam nadzieję, że szybko wyjdziecie na prostą!!!!
Pia - my na Bebilonie jesteśmy, wcześniej pepti a teraz HA drugie opakowanie (ja tylko kaszki daję na mleku rano i wieczorem, więcej Mati nie pije mleka). Dlaczego chcesz zmienić mleko?
Noo trochę popisałam. U nas pogoda średnia, zmienna, raz słońce raz deszcz. Wracam do kuchni, obiadek robić

Jak mąż wróci to się na pewno ucieszy

)
Miłego weekendu kochane :*