hej
Mój mały od jakiegoś czasu ucina sobie drzemkę,ale pewnie niedługo wstanie więc nie wiem ile zdążę napisać.
U nas troszkę lepiej. Synek już ma troszkę mniejszy katar ale od wczoraj zaczął się duszący kaszel. Na 13:40 idziemy do lekarza. Muszę też zapytać o jakiś preparat na wzmocnienie aby nie chorował. U nas tran raczej odpada bo mały ma uczulenie na rybę a nie wiem co innego mogę podawać.
Od dzisiaj mnie jeszcze wzięło jakieś choróbsko. Już i tak ledwo żyję, a tu takie coś! Mój facet od poniedziałku pracuje na 1,5 etatu aby było trochę więcej pieniędzy no i ja z synkiem cały dzień i pół nocy sama no i mój facet też wykończony bo wiadomo tyle godzin w pracy plus dojazdy. Wychodzi o 10 a wraca o 20 później szybko coś zjeść i wychodzi o 21 a wraca ok 3-4 rano. Nie wiem jak długo tak pociągniemy. Widzę, że piszecie o wyjazdach zagranicę no i my właśnie mamy to w planach dlatego mój facet tyle pracuje abysmy chociaż trochę odłożyli aby nie jechać z pustą kieszenią. Nasz kolega zaproponował nam pomoc bo wynajął w Anglii razem z bratem dom. Powiedział , że jak już się w nim trochę urządzi i pogada z bratem to będziemy mogli się u niego na poczatku zatrzymać. wstępnie umówiliśmy się na połowę listopada, ale boję się , że ten brat się nie zgodzi czy wypadnie coś innego i nic z tego nie wyjdzie. Na razie czekamy na jakąś wiadomość, a jak nie wyjdzie to niestety , ale będziemy musieli inaczej kombinować. Ja pewnie będę musiała na początku zostać tu z synkiem, a później dołączymy chociaż najbardziej pasuje nam opcja wspólnego wyjazdu.
Nigdy nie chciałam wyjeżdżać, ale dosyć mam zastanawiania się co miesiąc czy zapłacić rachunki czy kupić jedzenie. Oczywiście wolałabym zostać tu z rodziną i znajomymi, ale nie ma wyjścia. Straszne jest to , że człowiek musi tak daleko wyjeżdżać aby móc godnie żyć. Na razie nie nastawiamy się na jakąś super kasę, po prostu chcemy jakoś normalnie spokojnie funkcjonować póki mały nie pójdzie do przedszkola, a ja nie pójdę do pracy. Mam nadzieję, że nam się uda z tym wyjazdem.
Kiedyś chciałabym mieć też drugiego dzidziusia, a zostając w Polsce jest to dla mnie nierealne
Marzenko gratulację dla Klaudusi!!!
Sunset zdrówka dla synka. Pewnie przez te zęby zachorował. U nas zawsze jak idą zęby to przez obniżoną odporność mały łapie wszystkie choróbska. My już 4 m-c czekamy na dolne dwójki i cały czas mi się wydaję , że to już , a nadal nic nie widać
Malamii Zazdroszczę pięknej nocy! Mój synek chyba nigdy nie spał do 7:50
Anula oby Wam się ten wyjazd udał.
Pia może weź jakąś tabletkę. Ja też nie jestem zwolenniczką tabletek, ale czasami biorę bo po co się tak męczyć
Kamisia może synek chce przespać czas bez rodziców, aby nie było smutno
Nil dobrze, że dzieciaczki już zdrowsze. A mogłabyś napisać jak masz na imię ?

Już kiedyś chyba był temat Twojego imienia, ale w końcu nie wiem czy napisałaś , a jastem ciekawa
Daga, Aneta , Teśka witajcie i miłego dnia życzę.
Mój synuś chodzi od 3 tyg. Słodko to wygląda szczególnie na początku jak zabawnie w zakręty wchodził

A wczoraj nauczył się otwierać zamrażarkę! i cały czas tam łazi i próbuje szuflady otwierać. Tak mu się spodobała ta zabawa, że pół dnia by tak spędził koło tej lodówki. Rączki lodowate, ja go cały czas zabieram, a ten i tak swoje i znowu do kuchni zwiewa
