Anilewe, z tym powrotem chęci to różnie bywa..Raz są szybko, innym trzeba poczekać i to sporo. Znam różne przypadki.
Kum , coś mi się wydaje ,że nadszedł Twój dzień;-)
Mamo bobasa, gratuluję, nic dziwnego,że się umęczyłaś skoro córka taka duża.
Venus , synek jest duży już,przyzwyczai się. Moja córkę bardzo motywowało to,ze juz duża jest i własny pokój ma i przedszkolakiem jest już. A jak miała obawy ,że sama zostanie to pokazaliśmy ,że mamy nianie el. i bawiliśmy się z nią.Ona w swoim pokoju a my w sypialni , uspokoiło ją to,że słyszymy i początkowo biegałam na każde wezwanie.
A i tak codziennie przed zaśnięciem zapewniam,że jesteśmy obok , że zaglądamy często do niej., że ją otulam kocykiem w nocy. Taki rytuał ,który ona bardzo lubi.