Katka a w jakiej Ty okolicy mieszkasz? :-)
ja też będę musiała kogoś zapoznać, bo po wyprowadzce z miasta do znajomych 40km, na moim osiedlu domków to średnia wieku 45+ z dziećmi na studiach, a ja już widzę, że dziczeję, bo nawet z mężem nie mam o czym pogadać dłużej eh:-(
ja też będę musiała kogoś zapoznać, bo po wyprowadzce z miasta do znajomych 40km, na moim osiedlu domków to średnia wieku 45+ z dziećmi na studiach, a ja już widzę, że dziczeję, bo nawet z mężem nie mam o czym pogadać dłużej eh:-(
dziczeję to dobre słowo. Moi znajomi zostali 30km i tak jak u Lui bez samochodu ani rusz. Zresztą nawet do sklepu samochodem. niby jest podręczny sklepik ale strasznie drogi, to tylko awaryjnie. 


To chyba ja taka dziwna, że łażę wszędzie. Ileż można pod domem siedzieć. Ale zauważyłam też, że tu takie obozy powstały