dobra, nadrobiłam, więc co pamiętam, to odpiszę
ja też się obawiam, jak to będzie z Olą, jak pójdę do szpitala...czy będzie za mną tęskniła, jak się ogarnie z babcią itp... czy ja sobie dam rade bez niej też... jakos przeżyjemy, ale bardzo się boję... szczególnie tego, że pewnie już 2 mnie będą chcieli zostawić i tam się leży do 4 dób po cc, więc możliwe że aż w niedzielę wyjdę...
Elifit, u nas mieliśmy przeboje z kupą, która usilnie lądowała w majtki (a przed nauką sikania do nocnika potrafiła robić na nocnik kupę), ale od jakiegoś tygodnia jest lepiej i biegnie do łazienki. czasami tylko coś się przydarzy, że nie zdąży na czas, ale to już małe wpadki. dziś nawet bylismy w zoo bez pieluchy, droga samochodem też bez i wpadki nie było

pierwsza podróż samochodem bez pampersa była wcześniej, przez przypadek: spieszylismy się do lekarza, najpierw wizytę miał mieć M niedaleko od domu, jakieś 5 min samochodem, a potem moja wizyta, już w okolicach centrum, więc kawałek, biorąc pod uwagę korki. i mówię M, weź dla Oli pampersa, to jej założę, jak będziesz u lekarza, przez 5 min przecież się nie zsika w majtki. M wziął, zajechalismy, ja do reklamówki, a tam pampers....1... pomylił opakowania.... ale też obyło się bez przygody
Catsun gratuluję 37tc
ja też mam wrażenie, że jak męża nie ma w domu, to szybciej ogarniam sprzątanie, niż jak jest i mi pomaga... ot, taka prawidłowość...
Torty: mi na urodziny Oli mama przywiozła tort z cukierni z pobliskiego miasteczka, pyszny był i cena nie przekroczyła 100zł, a był na 15porcji
Makota, pisz, wyżal się, przecież wiele z nas ma już starszaki, kilka się rozpakowalo, więc zawsze ktoś ci pomoże