reklama

Lipiec 2014

Katka - lwiątko będzie :) może to fajniejszy znak niż raczek :-p

Ja wstałam i zaraz znowu poszłam spać. Ech przywilej dwupaku.

Michalina rak to moja teściowa i brat ;-) Zazdroszczę możliwości spania w dzień. ja korzystam tylko wtedy gdy Natala pada, a i tak w ograniczonym zakresie bo zupkę gotuję. Eh.


Dziewczyny a Wy też jesteście takie senne, zmęczone? Od kilku dni mam pobolewania dołem brzucha jak na okres, ciągle śpię, mniej jem, bolą mnie plecy, nogi, ręce i bardzo zwiększyła mi się wydzielina. Nie wiem czy to normalne?

Ja nie śpię w nocy, bezsenność mnie będzie. Ale fakt wszystko boli :baffled: Jak boli na dole to biorę nospę. Nawet przechodzi.

Agaa udało się z suwaczkiem!
 
reklama
Mi też głowa pęka a w dodatku mam od rana ciśnienie podwyższone 120/87 mimo, że biorę beta blokery na serce. Leżę i mam nadzieję, że minie zaraz. Ogólnie rodzice i mąż w pracy to mam nadzieję tutaj porozmawiać z Wami trochę dziewczyny bo można oszaleć samej w domu.
 
Agaa - Działa :tak:

A pogoda faktycznie dobijająca.
Katka - to moja ostatnia ciąża kiedy mam takie luksusy :-p w każdej następnej będzie tylko więcej obowiązków :-p

Co do raka i lwa - to mój brat jest raczkiem a ja lwem :-) Ja wolę raczka ze względu na termin, żeby nie przenosić :tak:
 
Mi też spac sie chce a już po kawie jestem....duszno jest, rano padało, teraz wisi tylko, pewnie zaraz znow lunie... I jeszcze jak zwykle u internisty obsuwka ponad 15min...
Młoda sie mało dziś rusza, pewnie też spiaca jak mamusia
 
Ostatnia edycja:
Powiem Wam, że jak czytałam to forum wcześniej to zazdroszczę Wam dziewczyny, że jesteście takie opanowane, nie panikujecie z byle powodu (szczególnie te, które mają już dzieciaczki). U mnie to pierwsza ciąża i wszystko mnie czasami przeraża. Czasem się zastanawiam czy to mi minie po porodzie? Wy chyba tak nie macie co dziewczyny?
małgorzatkar a u mnie odwrotnie, ja jestem senna a malutki od rana tylko podskakuje, chyba nadrabia wcześniejsze leniwe dni:-)
 
reklama
agaa99 mam koleżakę, która jest w ciąży i ona w ogóle stała się strasznie przewrażliwiona w ciąży, bo przed tego nie miała. Np wczoraj była u mnie z mężem bo wracała od teściów i już sobie wmówiła jakieś nowe schizy. Jej teściowa ma w domu pieska i kota i one biegają też po dworze(mieszkają na wsi) i tesciowa caly czas siedziała i głaskała i tuliła tego pieska a potem poszła po zapiekankę. JAk wracali to zaczęła go wypytywać i mąż powiedział jej, że teściowa nie umyła rąk i dotknęła tej zapiekanki czy jest ciepła i wstawiła na kilka minut do piekarnika żeby ją odgrzać a ona już panikuje, żeby nie złapać toksoplazmozy, listeriozy albo salmonelli. Już nie wiem jak ją uspokajać bo właśnie dzwoniła do mnie, że ją to gryzie. Wy też byście się tak martwiły dziewczyny? A jak usłyszała, że ten piesek zjadł wcześniej surowe jajko to już w ogóle się przejęła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry