Hej ;-)
Dziecko śpi od prawie dwóch godzin, a matka forum nadrabia....
Anuulka to spacerujemy po tym samym parku jeśli się do niego zapuszczasz, bo ja z Pilczyc ;-)
Katka, a na Ciebie do focha zaraz wywalę

dobrze wiesz za co
Graza pewnie Cię to nie pocieszy, ale ja też się regularnie męczę z zastojami, a i zapalenie mi się "udało" przejść. Kiepska sprawa. Na szczęście ja jestem w stanie to swoim ssakiem opanować. Dopiero jak mi nie chciał zejść zastój 3 dni, zaczęłam się martwić, ale winny był zatkany kanalik. W dodatku moje dziecie ostatnio rozkręciło mega laktację, a teraz postanowiło jeść regularnie w dzień co 2,5h gdzieś i cyckami mogę gwoździe wbijać, aż do wieczora. Mam nadzieję, że jednak się to unormuje jeszcze. Szczególnie za Twoje cyce trzymam kciuki
Wyobraźcie sobie, że byłam dzisiaj w kinie... z dzieckiem (bo bez ssaka nie ruszę z domu). I moje dziecko postanowiło być w miarę grzeczne

a myślałam, że pół filmu przeryczy. I matka film obejrzała, trochę się pośmiała, a i dziecko się lekko przespało i wszyscy byli zadowoleni. Jak macie w Waszych miastach możliwość pójścia na seans z dzieckiem, to polecam. Zawsze to jakaś odmiana

Teraz kminię nad salsą w chuście... chyba się muszę przemóc i wychodzić do ludzi więcej, bo po dzisiejszym dniu jakoś tak nabrałam energii.
A i moja młoda wczoraj dwa razy obróciła się z pleców na brzuszek. Trochę jej to zajęło i rączka utknęła, ale udało się. Więc już wiem, skąd ostanie budzenie się w nocy co 1-1,5h. Tylko coś z brzucha na plecy jej się nie chce. No ale, matka też wszystko robi na opak, to się dziecko dostosowało do otoczenia.
I hmm... w piątek szczepienie a mnie gardo lekko pobolewa. Tylko, że ja tak mam od jesieni do wiosny zazwyczaj. Ani nie czerwone, ani nic... Zobaczę jak jutro i zdecyduję co robić.