reklama

Lipiec 2014

reklama
Mika, ja juz Cie kiedys prosilam o "chlopackie" ubranka ;) sprzedajesz caly rozmiar w 1 paczce?
Kasia - Adas tez jeczadlo ;) ciagle dopomina sie zwracania na niego uwagi i zabawiania. Szybko sie niecierpliwi.
Kornela - z jednej strony bym zostawila, ale jakies pojedyncze, ktore mi sie sprawdzily. Reszte chce sprzedac.

Adas spi. Mam okropny bajzel... nie wiem jak to ruszyc :/ jak zaczne, pewnie sie obudzi :/

Nie moge dodzwonic sie do gasto i neuro. Wkurza mnie to...
 
Ostatnia edycja:
Dziewxczyny nie moge was nadrobic po jenym dniu:)

Graza z Elfit moze by nam sie udalo razem spotkac;p ale Franek bedzie mial konkurecje he o reke Zuzi:0

Zabijcie mnie ale juz nie pamietam co przeczytalam i jeszcze Franek zrobil kupsztala:p

Aha gratulacje i buziaki dla Zolinki:)
Jak sobie cos przypomne to napisze:)
 
Helouuuu:)
Kasia, pocieszam Cie, ze nie jestes sama. Laura ostatnio przechodzi etap "mamo nie odchodz nawet na 5sekund". Malo spi w dzien, a w nocy hmm..

Ja chowam ubranka, mam nadzieje, ze dla nastepnego bobasa:)
Lilla, gratulacje i buziaki dla Zoli:** czytajac Twojego posta o budzacej sie Zoli co dwie godziny uratowalas mi zycie;)
No wlasnie, u nas to bylo tak, ze Laura w noc sylwestrowa obudzila sie o polnocy, przestraszyla sie, bo akurat maz ja wzial do salonu jak fajerwerki strzelaly, a ze nasz blok jest wyzej niz reszta, to fajerwerki strzelaly centralnie przed naszym oknem, mala sie wystraszyla, rozplakala..uspokoilam ja i bylo ok.. No ale noce od tamtej pory to tragedia! Budzi sie z placzem doslownie co godzina,czasem wezmie cyca, czasem jej wystarczy ze ja przytule.. Moze Wy macie jakis pomysl jak to teraz zmienic? Myslalam juz, ze to serio jakis skok, bo widze ze i Zola ma tak samo.. Ale to byl by dziwny zbieg okolicznosci.
Poza tym Laura zrobila sie po tych swietach marudna, wymusza wszystko placzem.. Nie moglam sie doczekac jak wszyscy pojada,ostatni goscie pojechali w ta niedziele, a teraz nie moge nic zrobic bo musze byc calutki czas przy niej.
 
Mamo_B u mnie do niedawna też ciężkie noce ale od dwóch dni jest lepiej (tfu tfu ;)) albo skok albo zęby. A wymuszanie jak najbardziej maluchy już rozumne bestyjki i rozumią przyczyna-skutek.
 
U mnie problem z zaśnięciem wieczorem. Zabawa na całego do 23. Uśmiechnięta buzi i guganie. Wcześniej przed 20 spała i nic jej nie interesowało.

Tak.mi się przypomniało że pełnia była ;-)

Jutro szczepienie. Ciekawe ile waży.
 
Ostatnia edycja:
Chyba kazda z nas to zna;/ u mnie pol rodziny sie obrazilo jakprosilam zeby szybciej drzwi zamykali albo mowili wczesniej jak wychodza to wezme franka bo zimno jest z nieogrzewanego korytarza;/ a z noszeniem tojuz przyzwyczailam sie ze kolejny dzien w domu jest awantura i gtrzeba przetrwac i wraca do normy;p
 
Z noszeniem bylo by ok,zadne dziecko nie lubi lezec przez caly dzien.. Ale my mamy zakaz noszenia ze wzgledu na slaby kregoslup,nikt tego nie rozumie bo oni przeciez widza dziecko raz na jakis czas i chca sie nia nacieszyc.. Wiec ja jestem zla matka, itd ale ze oni robia jej krzywde tego nikt nie chcial zrozumiec. Pfff.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry