Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mąż pojechał. Ja sobie pazury maluję. Zola w końcu zasnęła. Sama w łóżeczku. Zaraz będę sobie pedicure kończyć tj piknikować pietaszki.
Dobranoc lub do później.
Makota Twoja opowieść zelektryzowała forum nie powiem więc napiszę jesteście nieprzyzwoicie zabawne.
Co do kolejki na NFZ w człowieku się gotuję. Makota u nas dr rehab zabroniła sadzać Karcia tłumacząc że to za wcześnie. Teraz każdy pyta czy siedzi przestałam się tym denerwować. chodzimy na rehab ale z zupełnie innego powodu.
Body ja ostatnio obkupiłam się w Smyku. K ma body na 80 i 86 obecnie nosi 74.
Odkąd jestem mamą nie sądziłam że takie wiadomości będą dla mnie niczym wygrana w totka. K po 7 dniach zrobił kupkę. mega radość iheheh a miałam podać czopek a tu niespodzianka po jajka i siusiaczek dobra kończę bo pewnie Karcio strzeliłby focha za takie tematy. Dobrej nocki
Karmienie numer 1 plus czterdzieści minut bujania. Zęby chciały wygrać dyskusję odnośnie spania. Nie ma opcji jak mówię, że śpimy to śpimy, choćbym się miała zabujać. A serio to padam na twarz. Były dwa tygodnie spokoju a teraz znów ząbki na tapecie. Jak sobie pomyślę, ile ich jeszcze musi wyjść to mi się zbiera ochota na jakiś krótki urlop w pensjonacie bez klamek. :banghead:
Wiem, że jestem monotematyczna i nudzę, ale tyle mojego co sobie pogadam.
Młodzież śpi, zobaczymy jak długo, trzeba korzystać więc też się kładę.
Hej, ja mam dość. mąż poszedł wyspać się a ja wstawalam w nocy. jestem zła, ale moje wstawanie to nic w porównaniu do ząbkujących więc kończę narzekania. Może jeszcze dziecko na cycku przysnie...
DZIEŃ DOBRY :*
Sia la lala la zabawa trwa...od 5.30 kawy nie robię, bo byłby to znak kapitulacji (dobrą minutę próbowałam sobie to słowo przypomnieć, mózg ciągnie na ostatnich siłach). Nie mam zamiaru składać broni, dzieć powoli zaczyna marudzić, więc mam nadzieję, że jeszcze prześpimy się z godzinkę. Póki co nie mówię dzień dobry.
Do później
Głowa mi pęka, źle się czuję. Najchętniej zapadłabym w sen zimowy. Nierealne. Wystarczyłoby spanie do siedemdziesiątej piątej i żeby nikt nic ode mnie nie chciał.
A tymczasem kroplówka z kawą musi wystarczyć. Ktoś ze mną się podłączy??
Tusiaczku jest już dzień dobry? Weź, nie chcę ci zazdrościć więc wstaaawaj
Makota weekend towarzyski ci się zapowiada. U mnie też... Muszę wstać, zebrać siebie i panienki (mąż sam się zbierze) i jechać na urodziny braci mojego męża.