U
użytkownik 902
Gość
Cześć Dziewczyny, ja się obudziłam godzinę temu, jakoś się wierciłam w nocy, straszny katar mam, czuję się spowolniona na maksa, chodzę jak na autopilocie. Brzuszek już całkowicie miękki.
Jak układam się do snu to na lewym boku, budzę się czasem na prawym, na plecach raczej nie, bo jak leżę na płasko na wznak to mi jakoś tak ciężko. Na brzuchu nie mogę, bo mnie macica gniecie, jakbym na kamieniu leżała
Potem faktycznie ciężko spać na wznak, bo człowiek normalnie oddychać nie może. ale pamiętam jak pod koniec ciąży miałam zgagę i spałam na siedząco, bo tylko wtedy nie miałam refluksu.. W ogóle spanie pod koniec ciąży to masakra;-)
Jak układam się do snu to na lewym boku, budzę się czasem na prawym, na plecach raczej nie, bo jak leżę na płasko na wznak to mi jakoś tak ciężko. Na brzuchu nie mogę, bo mnie macica gniecie, jakbym na kamieniu leżała
Potem faktycznie ciężko spać na wznak, bo człowiek normalnie oddychać nie może. ale pamiętam jak pod koniec ciąży miałam zgagę i spałam na siedząco, bo tylko wtedy nie miałam refluksu.. W ogóle spanie pod koniec ciąży to masakra;-)
;-)
O ile spaniem można to w ogóle nazwać... ;-) Pod koniec ciąży z Gabi mieliśmy się przeprowadzać, tak długo zeszło, że byłam już po terminie jak na szybko zmienialiśmy lokum... 3 dni przewożenia rzeczy i układania ich w nowe miejsca, na czwarty dzień rundka po urzędach i bankach ze zmianą adresu, a dzień później zaczęłam rodzić... Nie mogłam po tym maratonie przeprowadzkowo - porodowym wyspać się przez następne 3 tyg, jak nie więcej... No ale jak mały ssak na cycu co 3 godz, to co się dziwić ;-)


Korci mnie, żeby umówić się na usg prywatnie, ale jeśli już, to po ukończonym 16tc, żeby mogli nam powiedzieć płeć dziecka ;-) Tylko to z kolei będzie dość blisko usg na NHS, więc czy warto tracić tyle kasy?