reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2014

Makota, a moze pogadaj z nim. Powiedz ze ci zależy na tym zeby był z toba w tej ważnej chwili.
Moze nie bedzie musiał brac urlopu, moze wystarczy zeby sie zerwał z pracy wczesniej?
 
reklama
On podchodzi do tego tak, ze jak zdarzy to bedzie, a jak nie zdarzy to nie bedzie. Za pare miesiecy bedzie zalowal. Ja juz wiecej tematu nie podejme. Nie chce to nie bede go ciagac na sile...

Zjem sobie ogorka :p
 
Makota, ale pamietaj ze faceci to inny gatunek i dopóki mu nie powiesz wprost czego oczekujesz to sie chlopina nie domyśli ze tobie moze byc przykro.
Oglądajcie igrzyska? Ale emocje :)
Ja sobie zaraz kawkę bezkofeinową strzelę. I do tego rogalik z Lidla. Mniam.
 
On podchodzi do tego tak, ze jak zdarzy to bedzie, a jak nie zdarzy to nie bedzie. Za pare miesiecy bedzie zalowal. Ja juz wiecej tematu nie podejme. Nie chce to nie bede go ciagac na sile...

Zjem sobie ogorka :p

Przecież to jest norma:-) Pamiętaj, to Ty jesteś w ciąży nie on. On ojcem się poczuje jak wrócisz ze szpitala z dzieckiem, raczej nie wcześniej:tak: Dla niego bycie z Tobą na usg to Twoje widzimisię, a dla Ciebie to może być ważne, ale..on o tym nie wie! Powiedz mu to. Tak naprawdę gdy zobaczy dziecko na usg na pewno się wzruszy:tak: Ale niech da sobie szanse by tam być. W poprzedniej ciąży chodziliśmy zazwyczaj razem. Teraz jeszcze ze mną nie był, bo i wizyty mam w czasie jego pracy. Ale na połówkowe 4d idziemy razem.
Igrzysk nie oglądam, doprowadzają mnie do szału..
 
Hej dziewczyny
Moj dzien dzisiaj typowo porzadkowo zakupowy hehe. Teraz leze przed tv brzuchem do gory :D:D. CO do zakupow to wydalam kupe kasy dzisiaj:/ Kupilam troche rzeczy dla rodzinki bo paczke bedziemy wysylac do PL, no i dla niuni mojej pare rzeczy ale byly takie slodkie ze nie moglam sie powstrzymac.

CO do usg to moj chodzi ze mna na kazde sam sobie nie wyobraza ze mogloby go nie byc. A jak sie zbliza termin to chodzi i gada ze juz nie moze sie doczekac, ale faceci to inny gatunek z nimi nie dojdziesz do ladu.
 
Minisia moja córcia śpi w swoim pokoju, niedługo kupię jej tapczanik ale jeszcze nie zabiorę łóżeczka bo obawiam się, że przeszłaby traumę. To aż dziwne jak dzieci przyzwyczajają się do pewnych spraw, które dla nas nie mają znaczenia :szok: powoli obmyślam plan na pojawienie się nowego człowieczka w domu. Wiem, że może być ciężko kurczę nie chcę by czuła się odsunięta. eh :-(

Graza a czyli to rodzinna pamiątka to łóżeczko, ale fajnie! Zrób zdjęcie koniecznie.

Elifit no ja wlaśnie się obawiam, że moja córa będzie lądować na ziemi w nocy :-) dużo ludzi jednak mówi by podkładać coś miękkiego, poduchę lub kołdrę. Tak zrobię.



A ja dziś fajnie dzień spędziłam. Bo rano pognałam do fryzjera na farbowanie. Tym razem pasemka z 2 kolorów tzn rozjaśniacz i brąz. Podoba mi się :-) i podpytałam o przedszkola okoliczne przy okazji. Bo chciałabym córkę dać od września.
Miałam te
Byłam też u brata i jego rodzinki w odwiedzinach. Uśmiałam się i wyluzowałam. A wieczorem cyrk z Natalką bo była tak zmęczona że darła się okrutnie, aż w końcu padła. ufff. No i mam spokój i chwile dla siebie.
 
Dzień doberek :)
Na walentynki poszliśmy do wegetariańskiej knajpki w Katowicach, świetne miejsce, raczej przyzwyczaimy się do niego. Później miał być miły wieczór przy filmie ale zasnęliśmy nim zdążył się rozkręcić.
Wczoraj dla odmiany pojechaliśmy na wycieczkę na szlak orlich gniazd. Przed wyjściem tak się pokłóciliśmy, że do południa się nie odzywaliśmy... hmm może poza jednym epizodem jak w samochodzie na siebie nawrzeszczeliśmy. W zasadzie zbierało się od dawna. Ale później w pięknym słoneczku, na polu otaczającym zamek Bobolice, wygadałam się i wypłakałam i w zasadzie mi ulżyło. Chyba doszliśmy do jakiegoś porozumienia. Nie będę wchodzić w szczegóły ale już jest lepiej. Choć jakiejś rewolucji się nie spodziewam.
Ale cel został osiągnięty, po przyjeździe do domu M. zabrał się za sprzątanie :p

Ktoś pytał o badania i Urosept - mi lekarz nie kazał odstawiać przed badaniem.

Witam się i ja :biggrin2:

dziś też mi się pospało, wstałam po 10 :-D
humor mi dziś dopisuje, mąż postanowił zrobić mi niespodziankę i zabiera mnie na weekend w góry, więc zaraz biorę się za pakowanie, uwielbiam takie spontany :-D ubolewam tylko nad tym, że nie mogę jeździć na nartach, ale w hotelu jest basen więc będę się pluskać :-D
życzę WAM spokojnego i udanego weekendu :biggrin2:

Czekamy na relację!!!! :)

malgorzatkar - wygląda na to, że przedszkole ma wyłącznie same plusy, super! :) Ja mam połówkowe na 19t5d zaplanowane.

makota89 - faceci, no cóż mogę powiedzieć i doradzić.... Może właśnie przechodzi fazę "jestem wielkim włochatym facetem i nie muszę chodzić po lekarzach" :/
 
Ostatnia edycja:
Hejka kochane.

Makota.. Troszke nie rozumiem postawy meza, bo to naprawdę nie zapomiane chwile, które zapisują sie w naszej pamięci. Wiesz moze naprawdę nie moze wziąć wolnego, tylko ze jeżeli nawet nie spróbował załatwić sobie chwili na to usg bo nie to troszke przykre dla Ciebie.. No i ja z mojego doświadczenia wiem ze gdy maż był ze mną na usg to jakoś tak do niego dotarło, ze jest tam mały człowieczek, jego synek.

Małgorzatkar wydaje mi sie, że termin wizyty bedzie odpowiedni. :) i trzymam kciuki za Waszą wizytę. :*

Pola pisałaś o igrzyskach. Oglądałam z kanapy prawie spałam, i strasznie zaciskałam kciuki. Emocje były ogromne. :)

No i kochane życze miłej i udanej niedzieli :* :*
 
reklama
Witam niedzielnie :-)
Makota dziewczyny chyba mają rację - chłopu to trzeba jak krowie na rowie ;-)
Katka my Matiego przenieśliśmy jak miał 2,5 roku i też obawiałam się, że będzie spadał, bo straszny wiercipięta z niego. Podkładałam koc. A wypadł dopiero po jakimś pół roku i nawet się nie obudził :-)
 
Do góry