reklama

Lipiec 2014

reklama
Jagódka wiem o chlebie, na szczęście mam w dwóch sklepach pod blokiem (o dziwo jeden z nich to żabka) pieczywo prawdziwe razowe, bez białej mąki w środku, takie prawdziwe. mieszane było przez jakiś miesiąc i na życzenie klientów spowtorem wrócili do prawdziwego, chociaż ciut droższe jest
w sumie to teraz nie będzie ciężko, jem prawie tylko to, co dozwolone, jakoś tak wyszło, zmienię tylko ten cukier trzcinowy na słodzik i czekoladę na gorzką, jak kryzys mnie dopadnie i nie będzie źle :) gorzej by było w pierwszej ciąży, bo wtedy dzień bez kilku słodyczy był dniem straconym i nie potrafiłam gotować na parze/w piekarniku, częściej smażone było...
tylko te spaghetti mężusiowe...ale z razowym makaronem,hmm?
 
małgosia, ja mogę zjeść spagetti i mam super cukier, a czasami kromka chleba na śniadanie i polegnę. Co do ciemnego chlebka, bedziesz musiała testowć,bo nie każdy ciemny jest dobry, czasami dodawany jest słód, żeby chleb nabrał ciemnego koloru.
Nie wiem co doradzić z herbatą, bo słodzic nie powinnas a słodziki są zabronione w ciąży. Jeżeli masz od kogo pożyczyć glukometr to zacznij powoli sobie mierzyć cukry i uczyć się po czym rosną. Najgorzej je pokonac po I sniadaniu :crazy: Ale naprawdę da się z tym żyć, to taka zdrowa dieta. A jeżeli moge zapytać, jak duża urodziła się Ola? Rozumiem, że w ciąży z nią miałaś dobre wyniki krzywej, tak?

Poruszyłyście ciekawy temat twardnienia brzucha, od dwóch dni mam ciągłe skurcze :( miałam tak samo miesiąc temu i wtedy dużo mi brzuch wyskoczył i teraz podobnie. Tydzien temu jeszcze wymiary brzucha miałam 91 w obwodzie a dzisiaj juz 96. Szok normalnie. Też biore magnez 3x2. Na mnie najlepiej działa slowmag.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny do słodzenia oprócz słodzików świetnie nadaje się stewia lub ksylitol - można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, w niektórych supermarketach i na allegro.:tak:
 
trzymajcie się dziewczyny na tych dietach cukrzycowych. Dacie radę i będę Was na pewno podziwiała! Ja bez słodyczy żyć nie mogę, a ciemnego pieczywa i makaronów nie znoszę!

Wymęczyłam dziecko na dłuuuugim spacerze i mam nadzieję, że pójdzie szybko spać. Dobrze, że pogoda dopisuje, bo wykończylibyśmy się nawzajem w domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry