Hope dzięki za pamięć...
Czy się pogodziłam z faktem?? ..raczej nie....wogóle ostatnie 2 tyg. mnie rozwaliły...Nikomu takiej huśtwaki emocji ni życzę !
Od 2 tyg wiem....Lekarz w szoku bo jeszcze się nie spotkał z takim przypadkiem.Dziś miałam mieć wizytę ,ale w pon zaczęłam plamić żywą krwią...i małe skrzepy ...ehhhh wystraszyłam się -tel do gin.-kazał przyjechac do szpitala .Usg-mówi że nic nie widzi,że nie ma zdrowej ciąży....boi się że zarodek moze być w bliźnie ...strach mnie obleciał niesamowity.Chciał mnie zostawić ...ale ubłagałam go żeby do domu-warunek,nie mogę być sama. Moja siostra była ze mną wczoraj cały dzień....ale plamienie ustało i wieczorem znowu na wizytę....i tu cud...zarodek znowu się pokazał w calej okazałości ...Istnieje możliwość krwawienia....Noi jestem do 1grudnia na l4....
Jestem okropnie rozbita psychicznie....
Dziś jade do pracy porozmawiać z dyr. ,czego bardzo się boję ;/
IwonaiMaja tanio bardzo...ja wczoraj za betę 31,30zapłaciłam -29+2,30 cito.......