Hej dziewczyny! Witam się po krótkiej przerwie.
Nadal ledwo co żyję...ciągle mnie mdli (na szczęscie nie wymiotuję), mam ogromny ból głowy i do tego ciagle niskie ciśnienie 90/50 a co za tym idzie ledwo siedzę, więc właściwie ciągle leżę. Psychicznie mnie to rozwala bo córka ciągle koło mnie chodzi, zaczepia mnie bo chce się bawić a ja się nie nadaje. Jutro mąż wyjeżdza na 10 dni do norwegii a ja muszę się przenieść na ten czas do mamy bo przez te zawroty głowy boję się, żeby znowu nie zemdleć. Tak bardzo bym chciała żeby mi przeszło, już nie dla mnie ale dla mojej córki....żebyśmy wreszcie mogły usiąść i się lalkami pobawić....płakać już mi się chce.....
malinowamarta i julita gratuluję udanych wizyt!
pozostałym dziewczynom gartuluję przyrostu bety
venice dasz radę!!! może szef przyjmie informację o ciązy bardzo spokojnie. Tego Ci życzę.
Jeśli chodzi o jedzenie to ciągle mnie zasysa z głodu....a co bym nie zjadła to mnie muli. NA dodatek przeszkadzają mi wszytskie zapachy....dosłownie wszystkie! Modlę się, żeby jak najszybciej skończył się I trymestr. Nie umiem się pogodzić z tym złym samopoczuciem bo pierwsza ciąża była super....
aaaa co do seksu to my z mężem normalnie ze sobą sypiamy...lekarz powiedział, że nie ma żadnych przeciwskazań