Witajcie,
Iwonka i Kamejka trzymam kciuki za szybki powrót do domku :*
Venicee nie denerwuj się Kochana a tym bardziej nie płacz. Tak jak napisała Margerrita, ta ciąża jest inna, wszystko jest ok. Nie stresuj się niepotrzebnie.
Mój chłop dużo mi pomaga nie mogę narzekać, ale czasami mam ochotę czymś w niego rzucić. Wczoraj ja zaczęłam zmywać, odkurzać i sprzątać a ten se leży i grzebie w komputerze a jak skończyłam i się położyłam i zaczął mnie bardzo boleć kręgosłup i brzuszek usłyszałam "kochanie trzeba było powiedzieć to ja bym to zrobił..." generalnie muszę go prosić bo samemu nie przyjdzie mu do głowy by coś zrobić, ale wtedy grzecznie pomaga więc chyba nie jest tak źle.
Mam pytanie do dziewczyn, które mają już dzieci...czy faktycznie zdarza się po porodzie taka burza hormonów że ma się ochotę rzucić wszystko i nie wracać? albo nie chce zajmować się dzieckiem?
ostatnio trochę o tym słyszałam i się przeraziłam, że zdarza się właśnie, że kobiety po porodzie nie chcą zająć się maluszkiem, albo mają jakieś inne takie zachowania?
koleżanka mi mówiła, że jak wróciła do domu z dzieckiem to nie dawała rady psychicznie przez kilka dni i powiedziała, że miała ochotę rzucić to dziecko i wyjść z domu i nie obchodziłoby ją (w tamtej chwili oczywiście) co się stanie z dzieckiem....jestem przerażona bo nie wyobrażam sobie tego...