Hejka!
Kominiarz przyszedł, będzie mój dom oglądał, mój prywatny dom!! Kartka była, żadnej kartki nie było mówię. On, że była! Mówię, że to nie u mnie na budynku na pewno! No! Jeszcze co!
Nieufna - porażka z takim sąsiadem hehe!!
Flammie - Ty lepiej go goń, bo dziecko przyjdzie to też będzie chciał tam wchodzić, jak kiedyś mój do Mikołaja, do łóżeczka, tyle, że w łóżeczku we dwóch się mieścili, a kosz malutki to ciężko będzie
Fazerkam, no to nie za ciekawie, współczuję przeżycia!!
Julita - przy porannych wymiarach? Nie rozumiem...Też mnie czyściło przed porodem.
Agula, też nie za fajna nocka, buziaki!
Venicce, współczuję bólu! Miesiąc przed mówisz nawet? No to tak, to by mogło być.
A z tym czopem dlatego pytałam ostatnio Gwiazdy, to w niedzielę w toalecie, jak poszłam siusiu, na wkładce miałam taką jakby galaretkę, jak czasami w białku kurzym, zlepi się kawałek białka w bardziej gęste coś. Było tego więcej niż śluzu. Nie pisałam Wam, bo Arek sprawdził w google, że czop odchodzi góra dwa tygodnie przed, a ja przecież dopiero w 32 tygodniu, w szczycie remontu, z nie wypranymi ubrankami, nie spakowaną torbą, nie gotowa na poród całkowicie więc przyjęliśmy, że to więcej może śluzu czy jak, chociaż nigdy tak nie miałam. Ogólnie mam dużo śluzu. Z Nikodemem to już przy rozwarciu, przy badaniu czop mi odszedł, ale to już z krwią.